- Nigdy nie powiedziałbym czegoś takiego prezesowi. Oznaczałoby to brak szacunku. O przyszłości trenera decyduje klub, nie piłkarze - stwierdził Guti dla El Partido de las 12 odnośnie ostatnich wydarzeń.
- To niemożliwe, by kapitan mówił prezesowi, jak ten ma postępować ze szkoleniowcem. Florentino był wystarczająco silny, by wyjść przed ludzi i uderzyć pięścią w stół.
- To normalne, że w grupie 25 osób mają miejsce pewne scysje, ale utrzymanie dobrego ducha drużyny jest ważniejsze, niż indywidualne rywalizacje. Gdy zaczną wygrywać mecze, to własnie oni jako pierwsi odniosą z tego korzyści. Takie sytuacje nie faworyzują nikogo. Tym bardziej, że już za niedługo wraca Liga Mistrzów. Jeśli zawodnicy nie wytrzymują z Mou, jeszcze nadejdzie odpowiedni czas na rozwiązanie tego problemu.
Guti: O przyszłości trenera decyduje klub
Hiszpan o ostatnich wydarzeniach
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.