Po meczu delegacja Realu Madryt była wściekła na sędziego za anulowanie, według niej, prawidłowej bramki Callejóna. Różni eksperci mówili o kilkucentymetrowym spalonym aż do głosu doszła technologia, a dokładniej coś na kształt "Houston" z polskiego CANAL+. Hiszpański C+ użył swojego programu Liberovisión, który pokazał, że Callejón wystartował do podania Benzemy z prawidłowej pozycji i jego bramka powinna być jak najbardziej uznana. To kolejny taki przypadek w tym sezonie i niestety kolejne dwa stracone przez sędziów punkty...
Gol Callejóna był prawidłowy
Wątpliwości rozwiała technologia
REKLAMA
Komentarze (346)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się