Sergio Ramos zadzwonił do prezesa stowarzyszenia arbitrów w Hiszpanii (Comité Técnico de Árbitros), Victoriano Sáncheza Arminia, aby przeprosić za obrazę Ayzy Gámeza, po tym jak ten wyrzucił go z boiska w meczu z Celtą. Arminio przyznał się do tego w audycji „Intermedio” w Radio Marca [odbyła się przed ogłoszeniem kary dla Ramosa – przyp.red.] . Ponadto prezes wspomniał, że Ayza Gámez może nie brać udziału w spotkaniach Realu Madryt przez jakiś czas.
– Zadzwonił do mnie, żeby przeprosić i powiedzieć, że nie miał na celu obrazić sędziów. Powiedziałem mu, że znieważył całą profesję sędziowską i sam powinien porozmawiać z tymi, których obraził. Sprawa leży teraz w rękach Komitetu, w którego mocy jest wymierzać karę.
– Jeśli tylko Komitet uzna to za odpowiedni środek do uniknięcia konfliktów, to może zapaść decyzja, która sprawi, że Ayza Gámez nie poprowadzi więcej meczu Realu w tym sezonie.
Wczesnym rankiem Sergio wyraził też swoje przeprosiny za pośrednictwem konta na Twitterze. „Żałuję incydentu z arbitrem. To był moment wysokiego napięcia związanego z moim zejściem z boiska. Czasem mówisz rzeczy, których potem żałujesz”, zapewnia Ramos.
Real Madryt zdecydował się odwoływać od kary wymierzonej zawodnikowi. Nie tylko od żółtej kartki, która w ostateczności zamieniła się w czerwień, inicjując przy tym całą sytuację, ale również od czterech spotkań wymierzonych na zawodniku dodatkowo za obrazę sędziego.
Sánchez Arminio: Ramos zadzwonił z przeprosinami
I dostał gorzką odpowiedź od prezesa Komitetu
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się