REKLAMA
REKLAMA

Adán: Były opinie, w których nie było szacunku

Bramkarz Królewskich wyraźnie rozgoryczony po meczu
REKLAMA
REKLAMA

- W ostatnich tygodniach mówiło się wiele. Ja trzymałem się z boku. Wiem, że wszedłem między słupki wykonać moją pracę. Jestem tutaj szesnaście lat i nic mnie nie zaskoczy. Były opinie, w których nie było szacunku. Wielu ludzi, którzy mnie nie znają, wygłaszało opinie, które nie miały wiele wspólnego z szacunkiem do mojej osoby. Jestem częścią tego składu, niezależnie od tego, co się dzieje. Jestem graczem cantery, wszyscy znają moją drogę. Wiem, co mnie tu przywiodło i myślę tylko o tym, aby to kontynuować - powiedział po spotkaniu Antonio Adán.

- Trener wybrał jedenastkę na ten mecz i moją intencją było dać z siebie maksimum. Zarówno trener, jak i ja nie przykładamy wielkiej wagi do opinii, jakie panują. Byłem wku***ony, gdy wszedłem do szatni [po faulu i karnym - dop. red.], to normalne, gdy grasz mało i wyrzucają się po pięciu minutach. Dla mnie czerwona kartka jest niesprawiedliwa. Był faul, ale nie na czerwoną kartkę. Przyznaję, że to nie była szczęśliwa interwencja z mojej strony - dodał.

- Najważniejsza w bramce Realu Madryt jest praca i dlatego trzeba wciąż pracować. Mamy przed sobą ważne spotkanie z Celtą w środę. Gramy przed swoją publiką i jestem pewien, że ruszymy do przodu. Po tej trudnej sytuacji, przez którą przechodziliśmy, wszystkie mecze są tak samo ważne. Wszystko, co możemy wygrać da nam wiarę do walki w dwóch turniejach, które zostały, ponieważ w Lidze jest dużo punktów, które dzielą nas od pierwszej lokaty - zakończył bramkarz Królewskich.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (51)

REKLAMA