REKLAMA
REKLAMA

Tomić: Nie myślę o rewanżu

Krótka rozmowa z byłym madridistą
REKLAMA
REKLAMA

Jesteś najlepiej punktującym, zbierającym i statystycznie najlepszym zawodnikiem Barcelony. Dlaczego więc, biorąc to pod uwagę, twoja drużyna przegrała już siedem ligowych spotkań?
Osobiście czuję się bardzo dobrze i jestem zadowolony z tego, jak rzeczy się układają. Czekam jedynie, aż pomoże to drużynie w zwycięstwach. Ostatnie trzy mecze przegraliśmy i nic dla mnie nie znaczy, że byłem wtedy najlepszy w wymienionych elementach. Tu jest istotne, że wygrywamy wszyscy. Nie jest ważne, kto gra dobrze czy źle. Musimy sobie wzajemnie pomagać, aby zacząć wygrywać.

Obecnie Real Madryt dysponuje rewelacyjną strefą podkoszową: Mirotić, Reyes, Begić, Slaughter i Hettsheimeir. Przekształciła go ona w trudniejszego rywala?
Z zawodnikami o takich umiejętnościach, spotkanie będzie dla nas bardzo trudne. Będzie to El Clásico, a rozegrałem wiele takich meczów w Madrycie. Dziś znajdę się po drugiej stronie i jestem bardzo zmotywowany. Chcę tylko zwycięstwa, ponieważ tego potrzebujemy.

Pomijając już twoje świetne statystyki, wciąż mówi się, że nie bronisz. Co powiesz tym, którzy cię krytykują?
Nie muszę nikomu niczego mówić. Mogę zademonstrować moimi blokami i moim udziałem w defensywie, że to nieprawda. Każdy może myśleć to, co chce.

Wygrałeś w Palau Blaugrana w koszulce Realu Madryt. Czy pokonanie tego klubu jako koszykarz Barcelony będzie miało dla ciebie jakieś szczególne znaczenie?
Spotkanie to jest bardzo wyjątkowe, nie tylko dla mnie, ale i dla wszystkich. Uważamy, że zwycięstwo jest kluczowe do wyjścia z naszej obecnej sytuacji ligowej, do powrotu na ścieżkę wygranych i podniesienia poziomu drużyny. Po prostu trzeba to wygrać i kropka.

Znasz skład Realu Madryt bardzo dobrze. Gdzie możecie zaszkodzić im najbardziej?
Nie wiem, chociaż myślę, że na każdej pozycji możemy pokazać więcej od nich i to jest bardzo istotne. To oczywiste, że zagramy jako drużyna, jak w miniony piątek.

Zagrasz bez chęci rewanżu czy zemsty?
Żadnego rewanżu. Nie przechodzi to przez moje myśli, bowiem teraz jestem tutaj, zadowolony w Barcelonie, i nie patrzę za siebie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA