REKLAMA
REKLAMA

Dudek: Real nie awansuje do finału Ligi Mistrzów

Były bramkarz Królewskich przewiduje klęskę klubu
REKLAMA
REKLAMA

W sobotę Real przegrał z Malagą 2:3. Jego strata do Barcelony urosła do 16 punktów. Trener José Mourinho podniósł rękę na świętość w szatni Królewskich - na ławce posadził Ikera Casillasa, czyli legendę, kapitana drużyny i reprezentacji Hiszpanii. Trener tłumaczył, że rezerwowy Adán jest w lepszej formie niż Casillas. Zgadzasz się?
Nie. Adán wydaje mi się bramkarzem przynajmniej o klasę gorszym od Casillasa. Rzeczywiście, od jakiegoś czasu Iker nie ratował drużyny, a kiedy ja byłem w Madrycie, był bohaterem co drugiego meczu. Teraz nie popełniał błędów i nie błyszczał. Mimo to nic nie tłumaczy decyzji Mourinho. Podpalił lont pod beczką prochu, na której siedzi, ona zaraz eksploduje. Jak zobaczyłem skład na mecz z Malagą, pomyślałem, że Iker wyjechał wcześniej z ukochaną na urlop do Dubaju, bo należy mu się odpoczynek po wyczerpującym roku, w którym nie miał wytchnienia. Kiedy się okazało, że jest rezerwowym, uznałem, że Mourinho chciał pokazać swoją siłę.

Konflikt między Portugalczykiem a hiszpańskimi piłkarzami Realu wybuchnął na dobre?
Na to wygląda. Po stronie Mou są rodacy, czyli Pepe i Ronaldo. Coś się dzieje, coś, co być może jest wyolbrzymione przez hiszpańskie media, które mają skłonność do przesady. Nie widziałem wypowiedzi piłkarza, który by zdementował albo potwierdził plotki choćby jednym słowem. W klubach, w których grałem, też bywało ostro i zawsze znalazł się ktoś, kto się na ten temat wypowiadał. A w Madrycie cisza. Pikanterii dodaje niezadowolenie Cristiana Ronaldo, który narzeka na ostatni rok spędzony w Realu i podsyca teorie spiskowe. W szatni może się nie podobać zbytnie spoufalanie się trenera z Ronaldo. (...)

Dokończenie wywiadu z Jerzym Dudkiem znaleźć można tutaj.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (80)

REKLAMA