Na Estadio Santiago Bernabéu przychodzi coraz mniej kibiców. Zmiana w porównaniu do zeszłego sezonu jest bardzo wyraźna. Wówczas średnia wynosiła 75 215 widzów na mecz, a w tym spadła do 70 271. Na trybuny madryckiej świątyni może wejść 86 157 osób, jednak warto dodać, że na tym etapie zeszłego sezonu Królewscy zagrali 13 spotkań u siebie, zaś w tym o dwa mniej.
Mecz, w którym regres był najbardziej widoczny, to spotkanie z Granadą z 2 września. Wówczas na trbunach pojawiło się 59 782 fanów. Trudno tłumaczyć to okresem wakacyjnym, ponieważ spotkanie odbyło się o 19:50, zaś dwa tygodnie wcześniej, kiedy do Madrytu przyjechała Valencia, na trybunach pojawiło się 75 tysięcy kibiców. Najniższy wynik na początku zeszłego sezonu zanotowano przy okazji meczu z Villarrealem (63 380) 26 października. To wciąż lepszy wynik niż ten z Granadą, mimo rozpoczęcia spotkania dopiero o 22:00.
Nieco inaczej wygląda kwestia liczby widzów w spotkaniach Pucharu Króla. 27 listopada spotkanie przeciwko Alcoyano z trybun Bernabéu widziało zaledwie 51 tysięcy widzów, o sześć tysięcy mniej niż zeszłoroczne starcie z Ponferradiną 21 grudnia. Zmiany można odczuć także w spotkaniach Ligi Mistrzów. Na spotkaniu z Ajaksem pojawiło się tylko 57 tysięcy widzów, zaś rok temu na mecz z Dinamem Zagrzeb wybrało się 75 415 osób.
Tylko raz w tym sezonie stadion Królewskich był wypełniony po brzegi – derby z Atlético jak zawsze przyciągnęły na Concha Espina wiele osób – więcej niż w rewanżowym spotkaniu Superpucharu Hiszpanii z Barceloną (79 096) pod koniec sierpnia. Czynnik, który miał wielkie znaczenie w poprzednich latach – czas rozgrywania meczu – wydaje się nie mieć w tej chwili wielkiego znaczenia. Spotkanie z Athletikiem Bilbao oglądało 75 tysięcy osób.
Coraz mniej widzów na Bernabéu
Średnio pięć tysięcy widzów mniej niż rok temu
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się