Przez Santiago Bernabéu przewinęło się mnóstwo trenerów. Niewielu jednak grało tutaj przynajmniej 8 razy. A jeszcze mniej z czterem różnymi ekipami. Lista zmniejsza się dalej, jeśli dodamy wymóg wygrania jakiegoś meczu. Dochodzimy do grupy wybrańców, którzy z Realem Madryt w jego domu wygrywali z przynajmniej dwoma różnymi klubami. Jest na niej Javier Aguirre, szkoleniowiec Espanyolu. Meksykanin na Santiago Bernabéu przyjeżdża po raz ósmy z czwartym kolejnym klubem. Wcześniej gościł tam z Osasuną, Atleti i Saragossą. Nie chodzi jednak tylko o piękny obrazek. Aguirre zawsze stawiał Królewskim bardzo trudne warunki i jego bilans na obiekcie Realu Madryt jest dosyć imponujący: 2 wygrane, 2 remisy i 3 porażki. Królewscy powinni być chociaż trochę zaniepokojeni.
Aguirre na Bernabéu debiutował w sezonie 2002/03. Wtedy zapłacił za pierwszy raz wysoką cenę, bo Osasuna przegrała aż 4:1. Szkoleniowiec wyciągnął jednak wnioski i od tamtej pory wie, jak grać w domu Realu Madryt. Rok później Osasuna wygrała już w Madrycie 0:3, a w składzie Królewskich grali Guti, Beckham, Zizou, Figo, Ronaldo, Carlos czy Raúl. W następnym roku Real znowu się męczył, ale zwyciężył 1:0. Przy czwartej wizycie Osasuna Aguirre zremisowała 1:1.
Potem nadszedł etap pracy w Atlético. Aguirre nie przerwał beznadziejnej passy Rojiblancos w derbach, ale był tego naprawdę bliski w sezonie 2006/07, kiedy padł remis 1:1. W następnym roku Atleti prowadziło nawet po bramce Kuna, ale Real wygrał ostatecznie 2:1. Bernabéu zapomniało o Meksykaninie na dwa lata, ale Aguirre wrócił z wielką siłą w sezonie 2010/11. Prowadzona przez niego Saragossa wygrała 2:3 i definitywnie przekreśliła szanse Królewskich na tytuł w tamtym sezonie. Wniosek z tych meczów jest prosty: uwaga na Aguirre.
Uwaga na Aguirre
Niezły bilans Meksykanina
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się