Menu
Rafael / RealMadryt.pl

Histórico viernes (9). Starcie z Górnikiem Zabrze - część druga

23 minuty Górnika w ćwierćfinale Pucharu Europy

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Historyczny piątek. Jak wiecie, Real Madryt w historii rozgrywek o Puchar Europy mierzył się także z polskimi klubami. W obecnym sezonie mamy aktualnie przerwę zimową, dlatego postanowiliśmy przybliżyć nieco pojedynek Królewskich z Górnikiem Zabrze w 1988 roku.

W pierwszym meczu na Stadionie Śląskim, Real Madryt wygrał 1:0, ale dobra gra zawodników Górnika Zabrze pozwalała polskim kibicom mieć nadzieję na sukces w rewanżu na Santiago Bernabéu.

***

Zupełnie inaczej postrzegali rewanżowe spotkanie w Madrycie Hiszpanie. Dzień przed meczem dziennik As analizował plusy i minusy potencjalnych rywali Królewskich w ćwierćfinale Pucharu Europy. A przecież zostało jeszcze 90 minut rywalizacji z mistrzem Polski! Tylko Leo Beenhakker przestrzegał przed lekceważeniem przeciwnika, ponieważ poznał siłę polskiego zespołu podczas pierwszego meczu.

– Musicie zachować spokój i narzucić swoje warunki gry… – mówił przed meczem Józef Młynarczyk, wychowanek Dozametu Nowa Sól, a wówczas bramkarz FC Porto. I nie było w tych słowach żadnej kurtuazji. Mistrza Polski naprawdę było stać na zdominowanie meczu z wielkim Realem Madryt.

I tak też się stało w trakcie spotkania na Santiago Bernabéu. Wprawdzie prowadzenie objęli gospodarze po bramce Hugo Sáncheza, ale Górnik szybko odpowiedział i dzięki trafieniom Piotra Jegora (jeszcze przed przerwą) i Krzysztofa Barana w 54. minucie – zabrzanie byli w ćwierćfinale Pucharu Mistrzów.

Radość polskiego obozu trwała 23 minuty. Przez taki okres czasu utrzymywał się wynik, premiujący mistrza Polski do kolejnej rundy. Jednakże w zespole Realu Madryt byli tacy zawodnicy jak Emilio Butragueńo i wspomniany Sánchez, których bramki zapewniły Królewskim upragniony awans.

Podczas meczu pewność siebie piłkarzy Los Blancos momentami spadała do zera. Na ławce rezerwowych na swoich graczy nerwowo pokrzykiwał Leo Beenhakker, natomiast komentatorzy hiszpańskiej stacji krzyczeli: „perfecto, perfecto”! W odpowiedzi na strzał Barana w 53. minucie i 54. sekundzie meczu, jak wnikliwie zauważył dziennikarz „Piłki Nożnej”, Roman Hurkowski.

Kilka dni przed meczem Real Madryt grał w lidze z Celtą Vigo. Trener Królewskich nie zamierzał oszczędzać sił przed starciem z Polakami i wystawił najsilniejszy skład. Gospodarze wygrali 4:1 z czołowym klubem La Liga. Od razu nasuwa się pytanie, jak mocny był zespół Górnika, który grał z Los Blancos jak równy z równym i był blisko awansu. Wystarczy przypomnieć sobie szereg zmarnowanych sytuacji zabrzan z pierwszego meczu.

W kilkadziesiąt minut po zakończeniu spotkania, przed hotelem „Zubrano”, gdzie zatrzymała się polska delegacja, zjawiło się kilkunastu działaczy z Polski. Dygnitarze przywitali zawodników szpalerem, oddając hołd piłkarzom za tak wyrównaną walkę z najbardziej utytułowanym klubem na świecie. Także na następny dzień w hiszpańskich mediach panował ton, oddający klasę rywala z Polski.

Górnik Zabrze wspiął się na szczyt swoich możliwości.

Real Madryt - Górnik Zabrze 3:2 (1:1)
1:0 Hugo Sánchez 28'
1:1Piotr Jegor 42'
1:2Krzysztof Baran 51'
2:2Emilio Butragueńo 77'
3:2Hugo Sánchez 85'

A oto skrót spotkania:



W ćwierćfinale Królewscy zagrali z PSV, ale awans do półfinału zapewnił Realowi Madryt dopiero po dogrywce Martin Vázquez. W ostatnim meczu dla Los Blancos w tamtym sezonie rozgrywek o Puchar Europy, podopieczni Leo Beenhakkera zmierzyli się z wielkim Milanem. Paczka takich zawodników jak Carlo Ancelotti, Roberto Donadoni, Frank Rijkaard, Ruud Gullit czy Marco van Basten, z łatwością ograła Real Madryt 5:0 (w pierwszym meczu było 1:1), a później w finale rozbiła Steuę Bukareszt 4:0


Materiały pochodzą z prywatnego źródła ś.p. Romana Hurkowskiego, dziennikarza „Piłki Nożnej”, który zrelacjonował mecz na Santiago Bernabéu.


***

Poprzednie odcinki cyklu:
Histórico viernes. Raimundo Saporta
Histórico viernes (2). György Vadas
Histórico viernes (3). Raymond Kopa – część pierwsza
Histórico viernes (4). Raymond Kopa – część druga
Histórico viernes (5). Alfredo Di Stéfano
Histórico viernes (6). Wielka reprezentacja 1960'
Histórico viernes (7). Derbi Madrileńo
Histórico viernes (8). Starcie z Górnikiem Zabrze - część pierwsza

***

Znasz historię Realu Madryt? Chcesz podzielić się z czytelnikami swoją wiedzą? Napisz na adres [email protected] Być może właśnie twój tekst opublikujemy.

Śledź profil autora na Twitterze - KLIK.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!