REKLAMA
REKLAMA

Casillas: Nie wyobrażam sobie Realu bez Mourinho

Wywiad dla La Sexty
REKLAMA
REKLAMA

Przyszłość:
- Oczywiście, że chciałbym kiedyś pograć w piłkę w lżejszy i mniej profesjonalny sposób, spokojniejszy i inny. I jeśli będę musiał grać w innym miejscu, to jestem pewny, że nie zagram w drużynie konkurencyjnej dla Realu Madryt, nie planuję tego i nie będę planować.

W jakiej lidze? Jakie kierunki ci się podobają?
Nie wiem... Stany Zjednoczone, to zupełnie inny kraj. Jednak to temat na za 4 czy 5 lat, na razie wszystko wisi w powietrzu.

Wielu mówi, że skończy w Realu karierę, że nigdzie nie pójdzie, ale ty nie...
Wiesz, mnie by to ucieszyło. Chodzi o to, że jeśli w wieku 31 lat krytyka jest okrutna, to wyobraź sobie co będzie w wieku 37 lat. Refleks raczej nie będzie już taki sam, jak teraz [śmiech].

Sezon:
Jeśli zapytalibyśmy o jedno zawodowe marzenie, to byłaby nim La Décima czy dogonienie Barcelony w Lidze?
La Décima, nie ma żadnych wątpliwości. Jeśli powiedziałbyś mi, że Barcelona odskoczy nam na 25 punktów, oczywiście to nie jest wizerunek, który chcemy zostawić w tej Lidze, ale jeśli oni odskoczyliby na tyle, a my wygralibyśmy Puchar Europy, to biorę to od razu w ciemno.

Dlaczego straciliście tyle punktów? Co zawiodło?
Z Realem ludzie grają wyjątkowe mecze, walczą, biegają, biją się. Na przykład Sevilla, z nami wygrali 1:0, walczyli zawzięcie, biegali, a potem przegrali z Valladolidem.

Rywale podchodzą tak też do Barcelony.
Tak, ale Barcelona w swojej grze miała też szczęście, jak nawet z Sevillą, gdzie wygrali 3:2. My jesteśmy również mistrzami, a Barcelona w tamtym roku straciła tytuły i ma głód zwycięstw.

Czy ta Liga nie jest już przegrana? Naprawdę, nie powinniście skupić się na Europie?
Wiecie, ja niestety nie mam 100 lat i nie widziałem Realu sprzed 100 lat, ale historia i opowieści czy spuścizna sprawiają, że w tym klubie nigdy nie możesz się poddać. Ja 5 czy 6 lat temu widziałem remontadę w Lidze, która w marcu wydawała się niemożliwa, było gorzej niż jest teraz. Wtedy wygraliśmy. Dlatego będziemy dalej walczyć, dla nas i dla ludzi, których mamy za sobą.

Mourinho:
Czy jako kapitan coś wiesz? Odejdzie? Nie odejdzie?
Nie, nie rozmawiałem z nim na ten temat, nic nie wiem. Jednak myślę, że jeśli całkiem niedawno klub przedłużył z trenerem kontrakt o 2 lata, to obie strony muszą być z siebie zadowolone.

Czy wyobrażasz sobie Real Madryt bez Mourinho w następnym sezonie?
Nie, nie, naprawdę nie, nie wyobrażam sobie. On mówił, że planuje już przygotowania i sezon, więc nie, nie wyobrażam sobie.

Czy stosunki Florentino Péreza i José Mourinho są zerwane, jak pisano?
Nie, nie. Ech, ja myślę, że nie. Nie wiem, ale sądzę, że nie.

Najlepsze i najtrudniejsze w pracy z Mourinho?
Najlepszy jest w nim profesjonalizm. On jest bardzo wymagający. Analizuje wszystkich tak samo, czy to Alcoyano w Pucharze, czy Bayern w Lidze Mistrzów. A najtrudniejsze? On nie lubi, kiedy ludzie robią coś za jego plecami. Możesz mieć z nim mniejsze czy większe sprzeczki, ale on jest wdzięczny, jeśli mówisz mu o wszystkim w twarz. Nie jesteś zadowolony, powiedz otwarcie, a nie za plecami. Jeśli on ma coś do powiedzenia, mówi to tobie otwarcie. Więc jeśli ty masz coś do powiedzenia, to też musisz mówić mu to w twarz.

To inny człowiek przed mediami i przed wami.
Cóż, jest inny [śmiech]. Nie ma wiele wspólnego z tym z sal konferencyjnych, ale zdejmuje z nas wiele presji, to świetna rzecz.

Więc nie jest taki dziki?
Potrafi być dziki, potrafi [uśmiech].

A co sądzisz o tym wyjściu do kibiców o 21:20?
To moment, który pozostanie w historii, dla następnych pokoleń, tyle.

Żartowaliście sobie z tego z Adánem i Louro, rozgrzewając się?
[śmiech] Coś tam komentowaliśmy, ale zostawiamy to dla siebie.

To była 1. część wywiadu dla telewizji La Sexta. 2. część jutro.

Ostatnie aktualności

Dwunasty zawodnik

<i>Canterano</i> przypuszcza atak na pierwszy skład

42
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA