REKLAMA
REKLAMA

Zrobić swoje

Przed meczem z Realem Valladolid
REKLAMA
REKLAMA

Królewscy po meczu w Lidze Mistrzów wracają do pościgu w lidze hiszpańskiej. Przed podopiecznymi José Mourinho wyjazdowe spotkanie z Valladolidem i trzeba przyznać, że obiekt rywali – Estadio José Zorila do najgościnniejszych nie należy.

Ledwie dwie wygrane w ostatnich siedmiu spotkaniach z Realem Valladolid na wyjeździe nie brzmi dumnie. Obecnie jednak Real Madryt jest w takim gazie, przede wszystkim po wygranej z Atlético, że po meczu może nie być co zbierać z Los Indios. I nie pomoże tu niezła passa zespołu, który dzięki wygranym na Sánchez Pizjuán z Sevillą i u siebie z Granadą zajmują siódme miejsce w lidze.

W ostatnim spotkaniu z Ajaksem, wielu podstawowych graczy odpoczywało, ale w sobotę będą już w pełnej dyspozycji trenera. Kontuzjowani pozostają jedynie Albiol, Coentrão, Marcelo i Higuaín.

Rywale zdają sobie sprawę z wielkości Realu Madryt, o czym powiedział trener Miroslav Djukić na przedmeczowej konferencji prasowej. – Są jednym z najlepszych zespołów na świecie. Chcemy zmierzyć się z nimi i przekonać się, jakiej jakości jest nasza drużyna w porównaniu do nich. Jutro nie mamy zbyt wiele do stracenia, więcej możemy zyskać. Będziemy oglądani na całym świecie i piłkarze będą chcieli okazać swoją wielkość. Fajnie byłoby skrzywdzić rywala, ale jesteśmy też przygotowani na cierpienie bez piłki. Wsparcie kibiców będzie istotne – przekonywał szkoleniowiec Valladolidu.

Przewidujemy, że ten mecz bardziej będzie przypominał spotkanie z sezonu 2009/10, kiedy Królewscy wygrali 4:1, niż porażkę z 2008 roku, kiedy bezradny Real Madryt uległ 0:1 za kadencji Bernda Schustera. Niech w sobotnim meczu będzie tak jak w tej zapowiedzi – krótko, zwięźle i na temat.

Początek spotkania w sobotę o godzinie 20:00 na Estadio José Zorila.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (162)

REKLAMA