REKLAMA
REKLAMA

Mancini: Sędzia nie wpłynął na wynik

Konferencja Włocha
REKLAMA
REKLAMA

Jak ocenia pan tę edycję Ligi Mistrzów?
W tym roku było gorzej. Po pięciu meczach zebraliśmy trzy oczka i odbił się na nas mecz na Bernabéu, gdzie przegraliśmy w ostatnich chwilach i grupa się nam skomplikowała. Jednak Real i Borussia załużyły na awans.

Po drugiej takiej wpadce, boi się pan o stanowisko?
Nie, dlaczego? Sezon jest bardzo długi. Została Liga i Puchar. Nie sądzę, że zostanę oceniony tylko przez tę porażkę. Szaleństwem byłoby myślenie o wygraniu Ligi Mistrzów po dwóch sezonach gry w niej. Musimy się poprawić i niech to będzie dla nas kolejnym doświadczneiem.

Takie odpadnięcie nie jest rozczarowaniem?
Wszyscy wiemy trochę o futbolu. To jest krok po kroku. W lutym wszystko może się zmienić. Pierwszym celem jest zakwalifikowanie się do rozgrywek. W Europie jest od nas 5-6 lepszych drużyn. Liga Mistrzów nie wybacza błędów.

Co pan sądzi o arbitrze?
Sędzia nie był zły ani dobry. Nie wpłynął na wynik, nie jest winny. Nie pomagał nam. Z Ajaksem było zupełnie inaczej.

Wierzy pan w Ligę Europy?
Pojedziemy do Dortmundu po wygraną. To nie jest to samo, co Liga Mistrzów, ale będziemy o to walczyć.

Jaki stawia pan rozsądny czas na dojście w Lidze Mistrzów do zwycięstwa?
Przykład to Chelsea. Im to zajęło 10 lat. Z młodymi Drogbą czy Lampardem się nie udało, a wygrai wtedy, gdy nikt w nich nie wierzył.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA