Álvaro Morata już latem był na celowniku wielu klubów z pierwszych lig i w Hiszpanii, i w pozostałej części Europy. Wysoki napastnik (190 centymetrów wzrostu) nie dostawał w Realu Madryt szans na grę, a 20-latka w zespole chętnie widziały drużyny ze środka tabeli, które były skłonne go wypożyczyć. Takie rozwiązanie nie satysfakcjonowało dużych klubów – one były zainteresowane wyłącznie transferem definitywnym piłkarza, który w sezonie 2011/2012 przyczynił się do awansu Castilli do Segunda División.
Latem agent piłkarza Juanma López i Real Madryt otrzymali wiele zapytań o sytuację Moraty w stolicy Hiszpanii. Od sezonu 2010/2011, kiedy młody piłkarz rozpoczął regularnie trenować z pierwszą drużyną, jego nazwisko znajduje się w notatkach trenerów z całej Europy. Z pewnością chcieli go na Majorce, José Antonio Camacho przyznał, że jako trener Osasuny chciał pozyskać 17-letniego Moratę. Canterano znajdował się także w planach innego madridisty, obecnie szkoleniowca Sevilli, Míchela. Fernando Hierro próbował sprowadzić zawodnika do Málagi, którego poznał jeszcze jako dyrektor sportowy RFEF. Niezłe recenzje w Valencii zbierają pozyskani z Realu Gago i Canales, a Morata mógłby być kolejnym wzmocnieniem Nietoperzy. Gdy w Realu Madryt pracował jeszcze Valdano, o wypożyczenie wychowanka Królewskich prosił go szkoleniowiec Rayo Vallecano José Ramón Sandoval. Morata był także w planach Javiera Aguirre (trener Saragossy), Pepe Mela (trener Betisu) i Ángela Torresa (prezes Getafe), a udaną transakcję, jak kilka lat wcześniej z Callejónem, planowali przeprowadzić włodarze Espanyolu. Dość zaskakujące wydaje się zainteresowanie ze strony Barcelony, chociaż Marca informuje, że Álvaro od samego początku widniał w raportach Pepa Guardioli. Klub z Katalonii obserwował sytuacje i Moraty, i Jesé Rodrígueza.
Jeśli chodzi o zagraniczne kluby, Morata także miałby w czym wybierać, gdyby Mourinho zdecydował się pozwolić mu odejść. Napastnika Królewskich chciała pozyskać między innymi Benfica, która utrzymuje świetne stosunki z Realem Madryt. Wcześniej lizboński klub pozyskał Garaya, a latem interesował się pozyskaniem takich piłkarzy jak Jesé, właśnie Morata czy Joselu. Z Wielkiej Brytanii o Moratę było w stanie powalczyć aż sześć klubów – Arsenal, Chelsea, Tottenham, Wigan, Newcastle czy QPR. Marca pisze także o poszukiwaniu następcy Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund. W przyszłości „dziewiątką” mistrzów Niemiec mógłby zostać Morata, o którego latem pytał także największy rywal dortmundczyków, Schalke 04.
20 klubów zainteresowanych Moratą
W tym Arsenal, Chelsea i Dortmund
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się