Jak się czujesz? Kiedy uda ci się zadebiutować?
Czuję się bardzo dobrze, pomimo kontuzji lewego kolana, która wyłączyła mnie z gry na sześć miesięcy. Przechodzę przez osobisty okres przygotowawczy i mam nadzieję, że po jego zakończeniu zadebiutuję.
Co znaczy dla ciebie gra dla Realu Madryt?
Mam za sobą trudną drogą i jestem bardzo szczęśliwy z przybycia do tak wspaniałej drużyny, po pobytach w kilku znacznie skromniejszych. Ten klub posiada imponującą wielkość i walczy o wszystkie trofea zarówno w futbolu, jak i koszykówce.
Będziesz drugim Brazylijczykiem, po Siço Simónie, grającym w Los Blancos.
Myślałem, że będę pierwszy, jednak i tak jestem szczęśliwy. Kojarzę trochę historię Simóna. Liczę, że zatriumfuję.
Siço Simón był członkiem drużyny młodzieżowej Realu Madryt w latach osiemdziesiątych, rzadko występując w pierwszym składzie, przez co przeniósł się do Valladolid, gdzie stał się ważnym zawodnikiem. Zmarł w sierpniu tego roku, chorował na raka.
Hettsheimeir... skąd pochodzi to nazwisko?
Z Brazylii (śmiech). Nie, jest niemieckie. Nawet wyglądam jak Niemiec: blondyn, niebieskie oczy... Mówiąc poważnie, pochodzi od mojego ojca, mającego niemieckie korzenie. Jego pradziadkowie wyemigrowali z Niemiec. Posługiwał się nieco ich językiem, był biały i ożenił się z moją matką, Brazylijką o ciemnej karnacji, czy też karnacji kawy z mlekiem.
Mówiąc o matce, jak znosi twoje przenosiny do Madrytu?
Jest bardzo dojrzała i nie rozumie wspaniałości tych rzeczy. Bardziej martwi się o moje życie codzienne, czy jadam i czy dobrze sypiam.
Dlaczego zacząłeś grać w koszykówkę?
Na początku grałem w piłkę nożna, lecz mając czternaście lat byłem bardzo wysoki i wybrałem koszykówkę. Grałem w Ribeirao Preto, w wieku dziewiętnastu lat mój agent powiedział, że mam dobrą ofertę z Hiszpanii, co doprowadziło mnie do Lleidy.
Kto był twoją inspiracją?
Bardzo lubiłem Shaquille'a O'Neala, Oscara Schmidta i wielu mniej znanych zawodników, występujących w Brazylii.
Wracając do Madrytu, mówi się, że brakuje mu trochę jakości w strefie podkoszowej. Będziesz w stanie pomóc?
Jestem o to spokojny. Wiem, że jestem zdolny wykonać dobrą robotę. Uważam się za zawodnika twardego, lubię się przepychać i jestem dynamiczny. Robię wiele rzeczy. Myślę, że będę dobrym uzupełnieniem składu.
Jak chciałbyś być zapamiętany w Madrycie?
Jako chłopak grający twardo, który był dobrym kolegą i wygrał wiele trofeów. Atmosfera w drużynie jest niesamowita, jestem otoczony świetnymi ludźmi.
Myślałeś o NBA?
To marzenie, o którym śnie od małego, jednak obecnie jestem w Madrycie i to tu oczekuję triumfu.
A reprezentacja?
Z powodu kontuzji nie mogłem wystąpić z Brazylią na Igrzyskach, ale pragnę wrócić podczas najbliższego lata.
Hettsheimeir: Jestem twardy
Brazylijczyk obiecuje walkę pod koszem
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się