REKLAMA
REKLAMA

Bez Higuaína i Benzemy Mou wygrywa

Obu graczy zabrakło trzy razy
REKLAMA
REKLAMA

Kontuzje Gonzalo Higuaína i Karima Benzemy, które zostawiają Real Madryt na weekendowe starcie z Levante bez podstawowych napastników, wcale nie muszą być dla Królewskich takim problemem, bo ekipa Mourinho zawsze wygrywała, gdy Francuz i Argentyńczyk nie mogli grać. Od sezonu 2009/10, kiedy Florentino kupił Karima, Real przeżywał podobną sytuację trzy razy. W żadnej z nich nie przegrał - Pellegrini zanotował remis, a Mourinho dwa razy wygrywał.

Po raz pierwszy napastników zabrakło w sezonie 2009/10, kiedy Królewscy pojechali na mecz ze Sportingiem Gijón. Wtedy na El Molinón Pellegrini wobec nieobecności Benzemy, Higuaína i nawet Cristiano, wystawił na szpicy Raúla. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, a zespół Chilijczyka oddał zaledwie dwa poważne strzały na bramkę, oba ze strony Kaki. Nie uznano też bramki Raúla z powodu zagrania ręką.

W następnym sezonie, już z Mou u sterów, w 22. kolejce Królewscy mierzyli się u siebie z Realem Sociedad. Wygrali bez problemów 4:1 po golach Cristiano, Adebayora i Kaki, którzy godnie zastąpili napastników. Ich nieobecność przedłużyła się także na następną kolejkę, tym razem na wyjazdowe spotkanie z Espanyolem. Królewscy zwyciężyli 1:0 po golu Marcelo, chociaż praktycznie cały mecz grali w dziesiątkę z powodu czerwonej kartki dla Casillasa. Historia pokazuje, że zespół Mou jest w stanie poradzić sobie bez podstawowych napastników. To dla Portugalczyka nie będzie nowa sytuacja.

Tym razem na szpicy zagra prawdopodobnie Callejón, który zmienił w przerwie meczu z Borussią Higuaína i rozegrał świetną połowę. Drugą opcją, ale z mniejszymi szansami, jest postawienie na Moratę, którego wczoraj zabrakło, ponieważ Mourinho zgodził się, żeby w niedzielę grał dla Castilli. Portugalczyk przyznał, że ta sytuacja jest całkowicie jego winą.

Całą tę sytuację nieźle podsumował po starciu z Borussią Arbeloa: "Jeśli nie zagra ani 'pies' [Higuaín], ani 'kot' [Benzema], to wyjdziemy z 'papugą' [Callejón, przydomek wziął się od przydomka Espanyolu, w którym grał Hiszpan]". Nutka humoru dla drużyny, która według historii może spać w tej sytuacji spokojnie. Bez Higuaína i Benzemy Mou zawsze wygrywa.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (29)

REKLAMA