Wczorajsza konferencja Mourinho rozgrzała media do czerwoności. Padły przeróżne hasła: od "najgorszej konferencji Portugalczyka w Madrycie" po "kpienie z karier byłych zawodników Realu Madryt". Jednak najwięcej miejsca poświęca się oczywiście stosunkom Mou z Alberto Torilem. Chociaż Portugalczyk zapewnił, że nie ma między nimi żadnej wojny, to dziennikarze już pytają czy szkoleniowiec Castilli będzie kolejnym zwolnionym pracownikiem Realu przez Mou po "kucharzu, Valdano i Zidanie".
Marca opisuje szerzej historię relacji między oboma trenerami. Pierwsze zwarcie miało miejsce 17 grudnia 2011 roku. Castilla podejmowała Alcalę, a Mourinho poprosił, żeby Carvajal zagrał maksymalnie 60 minut, bo miał trzy dni później wyjść u niego od początku w starciu z Ponferradiną. Mecz drugiej ekipy jednak mocno się skomplikował. W 19. minucie z boiska wyleciał Mendes, a w 52. Morata, więc Toril był zmuszony zostawić Carvajala na boisku do końca spotkania. Ostatecznie udało się wywalczyć punkt, chociaż Castilla mecz kończyła w ósemkę. Dziennik twierdzi, że Mourinho odebrał to jako pokaz "niewierności" i poczuł się nawet sprowokowany. Od tego momentu "przeciął dialog, który i tak nie był zbyt płynny". Carvajal w pierwszej drużynie wtedy nie zagrał.
Obaj trenerzy "spięli się" także o Pedro Mendesa. Zawodnik ze stajni agenta Mendesa zadebiutował w pierwszej drużynie bez ani jednego treningu z Castillą. Potem zagrał też w Lidze Mistrzów w Amsterdamie, chociaż dla Torila był najczęściej zmiennikiem. Jednak największą zagadką pozostaje tajemnicza sytuacja z początku tego roku. Mourinho na jeden z treningów powołał dużą grupę graczy Castilli, więc na zajęciach pojawił się Toril. Hiszpan zajął miejsce na jednej z ławek przy murawie, ale szybko podszedł do niego Karanka. Po rozmowie Toril opuścił sesję. Powód jest do dzisiaj nieznany.
Castilla była z kolei dotknięta tym, że Mourinho nie pogratulował im osobiście awansu do Segundy. Portugalczyk oglądał mecz z Cádiz z trybun z Karanką i José Ángelem Sánchezem, ale po spotkanie nie zszedł do szatni. Podobno pogratulował tylko Torilowi kilka dni później, gdy spotkał go w Valdebebas. Mou nie wyrażał też sprzeciwu, gdy klub postanowił przedłużyć umowę trenera Castilli [niektórzy się z tym nie zgadzają i twierdzą, że Florentino nie konsultował się w tej sprawie z Mou, który nie ukrywał, że chce odejścia Torila], chociaż tak naprawdę ich komunikacja obecnie nie istnieje, a z pierwszej drużyny kontakt z drugą utrzymuje Karanka.
Marca porusza także temat treningów w czasie przerw na kadry. Do pewnego momentu pozostający w Madrycie gracze pierwszej ekipy trenowali wspólnie z Castillą, ale ostatnio Mourinho zaczął zapraszać na zajęcia ekipę Realu C. Dochodzi do tego, że Morata czy Nacho trenują przez tydzień z młodszymi kolegami, a w weekend grają w Castilli. Podobno w czasie ostatniej przerwy na reprezentacje Toril spotkał się z Mou na własną prośbę, żeby wyjaśnić te wszystkie sytuacje. Wydawało się, że problemy są rozwiązane. Do czasu, gdy Mourinho stwierdził, że Nacho w Castilli gra na złej pozycji, a system drugiej ekipy "szkodzi" jej zawodnikom. Otoczenie Torila broni się tym, że dla działaczy najważniejsze są wyniki, a zespół nie gra tak, jak drużyna Mou, bo Portugalczyk zabrał Moratę, a klub odmówił transferu napastnika.
Media o stosunkach Mou i Torila
Reakcje prasy po konferencji
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się