- Wciąż nie poznaliśmy 23 finalistów Złotej Piłki czy czegokolwiek innego. Dajcie mi czas aż nadejdzie moment głosowania i wtedy każdy sobie przeanalizuje czy to dobre wybory, czy nie - powiedział Iker Casillas po wręczeniu Nagrody Księcia Asturii. - Nie wysłałem swoich głosów.
- Nagroda? Jesteśmy widoczną głową generacji, która zostanie dla potomnych. Najbardziej zbliżył nas chyba Superpuchar Hiszpanii, ponieważ uważam, że wtedy zaprezentowaliśmy nieodpowiedni wizerunek. Było za dużo napięcia i trzeba było to załagodzić. Jesteśmy przyjaciółmi od wielu lat i tak powinno być. Xavi? Mówiłem to już mnóstwo razy: sukces Barcelony przechodzi przez buty Xaviego, ja to wiedziałem od dawna. Wydaje się, że niektórzy dopiero teraz uznają jego pracę. Sądzę, że on zawsze był cudownym zawodnikiem, takim z tej starej szkoły Guardioli czy De la Peńi.
- Przypominamy dzisiaj też o kolegach, z reprezentacji i klubów. Przypominamy o kibicach, którzy na to zasługują, którzy cieszyli się naszym rozwojem, którzy dzielili z nami wiele triumfów, o których czasami myśleliśmy, że są nie do wymarzenia.
Warto dodać, że na koniec obaj zawodnicy podarowali sobie nawzajem koszulki swoich drużyn ze specjalnymi dedykacjami. Xavi napisał na swojej: "Z całym moim uczuciem i podziwem. Uściski, cracku". Z kolei Iker odwdzięczył się pisząc na koszulce Królewskich: "Dla gościa na '10', z całym uczuciem dla Xaviego".
Dzień Iker na zdjęciach znajdziecie na oficjalnej stronie Realu Madryt.
Casillas: Ciągle nie oddałem głosu na Złotą Piłkę
Kilka słów od kapitana
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się