Dla Realu Madryt przerwa na reprezentacje z pewnością nie była korzystna. Co innego może powiedzieć Kaká, który w dwóch spotkaniach reprezentacji Brazylii przypomniał swoje najlepsze cechy. „Super-Kaká”, jak nazywa go Marca, wrócił do kadry Canarinhos po dwuletniej przerwie i był jednym z najlepszych zawodników na boisku i w meczu z Irakiem, i z Japonią. Wreszcie przypominał piłkarza, za którego Królewscy zapłacili 65 milionów euro.
Kaká wrócił z Polski w znakomitej formie. Zagrał dwa mecze, strzelił dwie bramki, zaliczył dwie asysty. Mourinho wie, że to piłkarz, jakiego potrzebował. Taki Kaká jest Realowi potrzebny i wreszcie sam zawodnik może poczuć się ważny w układance trenera. Brazylijczyk świetnymi występami w reprezentacji prawdopodobnie wywalczył miejsce w pierwszej jedenastce na jutrzejszy mecz z Celtą Vigo.
Jedenastka na jutrzejsze spotkanie w dalszym ciągu jest trudna do ustalenia. Przez urazy Marcelo, Arbeloi i Coentrão największym kłopotem jest zestawienie linii defensywnej. Do tego kontuzjowany jest Khedira. Coraz głośniej mówi się o tym, że na bokach obrony mogą zagrać Di María i Callejón. Mourinho może postawić na Kakę i Özila od pierwszych minut. W zeszłym sezonie dobrze się rozumieli, a na tym zyskiwała cała drużyna. Jeśli Portugalczyk zestawi Cristiano, Kakę i Mesuta przed parą pivotów, Kaká zagra za wysuniętym napastnikiem – na swojej ulubionej pozycji. Całkiem możliwe jest postawienie na Modricia, który rozegrał dwa dobre mecze dla Chorwacji i może zagrać obok Xabiego w środku pola.
„Super-Kaká” i dziesięciu pozostałych
Brazyijczyk wywalczył miejsce w składzie
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się