O ile bilans meczów reprezentacji narodowych jest dla Realu Madryt, ze względu na kontuzje Marcelo, Arbeloy i Coentrão, niezbyt korzystny, to Ricardo Kaká wraca do Madrytu z szerokim uśmiechem na twarzy. Powrót do kadry był dla Brazylijczyka naprawdę udany. Po dwudziestu ośmiu miesiącach bez choćby jednego powołania...
Ostatnim meczem w barwach Brazylii był dla Kaki przegrany ćwierćfinał Mundialu w RPA przeciwko Holandii. Gdy trener Mario Menezes wreszcie wezwał pomocnika, na dwa zwykłe mecze towarzyskie, z Irakiem (6:0) i Japonią (4:0), ten odpowiedział tak, jakby przez te prawie dwa i pół roku nie borykał się ani z kontuzjami, ani z drastycznym spadkiem formy sportowej.
Kaká nie tylko zdobył po bramce w każdym z tych spotkań, nie tylko należał do najlepszych na boisku, ale wreszcie pokazał to, z czego słynął w AC Milan - zmiany tempa gry, siłę i precyzję.
Z pewnością jedna, czy raczej dwie jaskółki wiosny nie czynią, jednak zawodnikowi Realu Madryt bardzo potrzebne jest przełamanie, zwłaszcza po trudnym początku sezonu 2012/13. A perspektywa walki na ojczystej ziemi o złoto Mundialu latem 2014 roku musi działać wyjątkowo mobilizująco.
Czy wraca, powoli i mozolnie, najlepsza wersja genialnego pomocnika? Czy kibice Realu Madryt wreszcie, po tak długim czasie oczekiwania, niespełnionych obietnicach i wielu zawodach, wreszcie zobaczą Tego Kakę? Tylko czas pokaże.
Kaká. Powrót?
Przebłyski talentu Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się