Cristiano Ronaldo jest już gotowy. W niedzielę po raz kolejny wybiegnie na Camp Nou - stadion, który swego czasu mógł budzić w nim strach i zrezygnowanie. Wszyscy pamiętamy bowiem czasy, kiedy Portugalczyk zarówno w barwach Manchesteru United, jak i Realu Madryt nie potrafił pokonać Víctora Valdésa. W ostatnim czasie jednak doszło pod tym względem do wyraźnej przemiany. Wystarczy wspomnieć, że portugalski crack strzelał bramki w każdym z czterech ostatnich spotkań na stadionie Katalończyków - dwa w Superpucharze Hiszpanii i po jednym w Copa del Rey i w La Liga.
Ponadto biorąc pod uwagę statystyki z samego 2012 roku, Cristiano Ronaldo można wręcz nazwać prawdziwym katem Barcelony, ponieważ ma już za sobą passę pięciu Gran Derbi z rzędu z bramką na koncie. Na przestrzeni ostatnich miesięcy portugalski goleador wbił Barçy po dwie bramki w Copa del Rey i w Superpucharze Hiszpanii, a także jedną bramkę w La Liga. W sumie Portugalczyk ma już na koncie osiem trafień w starciach z odwiecznym rywalem ze stolicy Katalonii.
Dodając do tego fakt, że Cristiano Ronaldo złapał odpowiedni rytm strzelecki (siedem bramek w ostatnich trzech meczach), w ciemno można obstawiać, że to właśnie on będzie jednym ze strzelców bramek w niedzielnym meczu. Niewykluczone również, że ewentualne zwycięstwo i udany występy pomogłyby mu wyjść na prowadzenie w wyścigu po Złotą Piłkę. W tej jednak kwestii wszystko wydaje się już rozstrzygnięte od kilkunastu miesięcy i niezależnie od wyczynów Portugalczyka jest tylko jeden "słuszny zwycięzca".
Cristiano Ronaldo - koszmar Barcelony
5 bramek w ostatnich 5 Gran Derbi
REKLAMA
Komentarze (394)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się