W ostatnim odcinku programu Fiebre Maldini została nieco przybliżona sylwetka Luki Modricia. W reportażu Gabiego Ruiza przyjrzano się dokładniej dzieciństwu i pierwszym futbolowym krokom Chorwackiego pomocnika. Na temat Luki wypowiedziało się wielu przyjaciół, byłych trenerów i członków rodziny, dzięki którym Modrić ma dziś okazję występować w drużynie Królewskich.
- Do momentu ukończenia sześciu lat mieszkał w Zadar. Serbscy bojówkarze zmusili rodzinę Luki do opuszczenia strefy. Zabili jego dziadka - mówi prezes NK Zadar, który Modricia zna od najmłodszych lat. - Jego rodzina znalazła schronienie w jednym z dużych hoteli w mieście. Pamiętam jak niziutki blondyn kopał codziennie piłkę na hotelowym parkingu. Już wtedy było widać, że ma futbol we krwi. Nigdy jednak bym nie pomyślał, że zajdzie aż tak daleko.
Swoimi wspomnieniami podzielił się też jeden z pierwszych trenerów pomocnika Tomislav Bašić. - Luka miał ciężkie dzieciństwo. Baliśmy się. Niemal codziennie blisko boisk treningowych spadały bomby i granaty. Futbol był naszą ucieczką w tych trudnych czasach.
Modrić bohaterem Fiebre Maldini
Kilka słów o dzieciństwie Chorwata
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.