REKLAMA
REKLAMA

'Ángel, przestań biegać!'

Mou musiał powstrzymać Fideo
REKLAMA
REKLAMA

Di Maríę trzeba zatrzymywać. On nawet przy wygranym meczu jest w stanie przebiec na sprincie 80 metrów, żeby niepotrzebnie w tym okresie mecze naciskać na rywala. To tworzy tylko niepotrzebne ryzyko. Dlatego w 75. minucie spotkania z Deportivo Argentyńczyk usłyszał z ławki krzyk Mourinho: "Przestań już biegać!". Trener boi się o gracza, który prawdopodobnie jest teraz najbardziej zaskakującym dla rywali zawodnikiem w całej drużynie. Jego rola w ekipie jest coraz ważniejsza z roku na roku. To nie jest zawodnik, który dużo mówi w szatni czy przed mikrofonami. To piłkarz. Przemawia z piłką przy nodze. Tak właśnie powstał element dla Realu Madryt niezastąpiony.

W tym sezonie Fideo brał udział już w 9 akcjach, które przyniosły Królewskim bramki. W Superpucharze to on wszedł po przerwie i umożliwił walkę w późniejszym rewanżu wyrywając Królewskich z wyniku 4:1 na 3:2. A w Lidze skrzydłowy tradycyjnie zaczął rozdawać swoje asysty już od pierwszego meczu. Nie inaczej było w Lidze Mistrzów, gdzie dogrywał Marcelo i Benzemie. Wszyscy byli zmartwieni, kiedy w niedzielę trzymał się co jakiś czas za nogę. Nie chodziło jednak o kontuzję, a o zmęczenie. Mourinho wykorzystał jednak zmiany i Fideo musiał dograć spotkanie do końca. To wszystko nie przeszkadzało mu w ciągłym bieganiu, więc Mou ostatecznie wręcz kazał mu stanąć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA