Jest szansa, że odświeżymy skład, czego bardzo nam brakuje w ostatnich tygodniach. Drużyna gra bardzo chaotycznie, na dodatek bez pomysłu i jakby jej członkowie byli sobą zmęczeni. Florentino widząc w ostatnim meczu nieporadność swoich "Galaktycznych" i świetnego Joaquína, musiał dojść do jednego wniosku. Czas zacząć kupować piłkarzy zdolnych i młodych. Prezydent Realu i piłkarz Betisu (jeszcze...) rozmawiali ze sobą na stadionie Ruiz de Lopera. Dzennikarze pytając go o tą rozmowę usłyszeli w odpowiedzi: - Prezydent nie dał mi serwetki. Skąd taka odpowiedź? Otóż po piłkarskim świecie rozeszły się legendy o tym, jakoby Pérez na serwetce zapytał Zidane'a o to, czy chce dołączyć do madryckiego giganta. Francuz odpisał oczywiście "tak" i w ten sposób po kilku miesiącach grał już w białym trykocie.
El Presidente ponoć miał powiedzieć wtedy w przejściu: "Jesteś fenomenalny, kiedy do nas przychodzisz?". Świadków na zainteresowanie Floro osobą Joaquína jest przynajmniej czterech. W Radio Sevilla, po meczu na konferencji zebrali się Valdano i trener Betisu, Víctor Fernández. Potem dołączyli się jeszcze prezydenci obu klubów. Ruiz de Lopera ponoć w temacie poruszającym sprawę jego najlepszgo zawodnika odpowiedział madryckim przedstawicielom: - Pewnie już jest wasz.
Oliwy do ognia dodała wypowiedź samego zainteresowanego następnego ranka. - Tak, rozmawiałem z Floro Pérezem. Jest bardzo dobrym wujkiem. Chyba szybko wybito mu z głowy takie wywiady, gdyż jeszcze tego dnia w mediach powiedział: - Podpisałem niedawno nowy, długoletni kontrakt z Betisem. Jestem tu szczęśliwy. Lopera mnie ceni, choć nie kryję sympatii dla Królewskich.
Sprawy nabierają przyspieszenia. Po takich wydarzeniach nieraz wrócimy jeszcze do sprawy tego transferu...
Joaquín w Pérezlandzie?
Florentino Pérez rozmawiał jeszcze na stadionie w Sewilli z Joaquínem. Floro był wyraźnie zachwycony postawą skrzydłowego w meczu przeciwko Blancos. Czym to zaowocuje?
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się