Gospodarz tegorocznego turnieju o Superpuchar Endesa, CAI Saragossa, będzie przeszkodą Realu Madryt na drodze do finału. Drużyna ze stolicy nie jest jeszcze przygotowana do rywalizacji o cele najwyższe, lecz zapowiada walkę do ostatniej sekundy.
Jedyny koszykarski Superpuchar Hiszpanii, znajdujący się w gablocie klubowego muzeum, pochodzi z roku 1985, z pierwszej edycji tychże rozgrywek. Tradycję tę kontynuowano ledwie przez cztery lata, podczas których Real Madryt jeszcze dwukrotnie docierał do finału, gdzie za każdym razem uznając wyższość Joventutu. Rywalizację o Superpuchar wskrzeszono w roku 2004, tworząc zupełnie nową formułę. Niestety, przez ostatnich osiem lat Madryt tylko dwa razy pojawił się w finale, zawsze przegrywając tam z Barçą. Niedosyt jest ogromny.
Głodni zwycięstwa są nie tylko kibice, ale i obecni zawodnicy, głoszący wszem i wobec bojowe nastawienie. Część z nich pamięta porażkę sprzed roku, toteż chęć rewanżu staje się silniejsza od świadomości, że o zwycięstwo może być trudno. Spotkania sparingowe obnażyły słabość Realu Madryt w obronie, szczególnie w strefie podkoszowej. Mirza Begić boryka się z urazem kostki, Marcus Slaughter, nie do końca zaaklimatyzowany, jest osłabiony grypą żołądkową. Podobnie jak w okresie przygotowawczym, tak i teraz wszelkie nadzieje należy pokładać w ofensywie i fenomenalnym Nikoli Miroticiu.
Mecz odbędzie się w Saragossie, w sobotę o godzinie 21:30. Transmisję spotkania, jak i całego turnieju, przeprowadzi na żywo stacja Sportklub. Gdyby madrytczykom udało się wygrać , ich rywalem w starciu finałowym, zaplanowanym na niedzielę, będzie zwycięzca meczu FC Barcelona Regal – Valencia Basket Club.
Superpuchar otwiera koszykarski sezon
Real Madryt zmierzy się z Saragossą
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się