Michael Essien jest liderem swojego kraju. Jednak nie z powodu 52 występów w reprezentacji, bycia kapitanem kadry czy sławienia Ghany najpierw poprzez występy w Lyonie, a potem w Chelsea. Chodzi o opiekę nad swoim rodzinnym miasteczkiem, Awutu Breku, które położone jest 50 kilometrów do Akry, stolicy państwa. W 2009 roku piłkarz założył fundację swojego imienia, która ma "promować podstawowe usługi społeczne i tworzyć szanse za pomocą różnych projektów i działań". Jednym z zarządzających fundacją jest Francis Kweku, który wytłumaczył Marce co zmotywowało Essiena do działania: "Starszy brat Michaela zginął tragicznie, gdy poszedł przynieść wodę ze studni. Essiena nie było jeszcze na świecie, ale nie chciał, żeby spotkało to jeszcze kogokolwiek innego, więc stworzył w swojej miejscowości wodną pompę. Na początku Michael chciał wspomóc społeczeństwo przez podstawowe usługi czy dostarczanie wody pitnej".
MEF - Michael Essien Foundation - wykonało w Awutu Breku mnóstwo projektów. Essien udaje się tam w wielu wolnych chwilach, żeby zobaczyć się z rodziną i nadzorować różne prace. Latem, w czasie ostatniej wizyty, pomocnik otworzył rekreacyjne patio dla uczniów z miasteczka, do którego chodził do szkoły. Zjeżdżalnie, huśtawki i cała strefa do różnych zabaw w wolnym czasie. Essienowi towarzyszył Stephen Appiah. Odbyło się losowanie piłkarskich prezentów od zawodników. Michael oprócz wspomnianych pompy i placu zabaw otworzył także społeczne łazienki, a w planach są biblioteka i centrum medyczne.
Jednak drużyna Essiena nie skupia się tylko na podstawowych potrzebach, ale także na edukacji i zapewnieniu ghańskim dzieciom przyszłości. Dwa lata temu gracz wdrożył plan, który miał pomóc całemu kraju w nauce czytania. Poza tym zorganizował też Puchar Essiena, w którym zagrały lokalne drużyny. Dotychczas największym zorganizowanym wydarzeniem był mecz z maja 2011 roku, który obejrzało 40 tysięcy fanów. Na boisku pojawili się między innymi Drogba, Adebayor, Kanu czy De Jong. Co ciekawe, Michael nie zapomina również o kobietach i ich kształceniu. To hołd dla matki, która była piekarką i pracowała całe dnie, żeby zapewnić byt rodzinie. Jej syn nigdy o tym nie zapomniał...
Sługa swojego miasteczka
Marca o działaniach Essiena
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się