Czy szczęście Cristiano ma cenę? Wczoraj zawodnik napisał, że "nie chodzi o pieniądze", ale mediom nie przeszkadza to w dyskutowaniu o nowym kontrakcie dla Portugalczyka. The Sun jest pewne, że atakujący Królewskich żąda od Realu 600 tysięcy euro brutto tygodniowo, co w skali roku dawałoby mu 15 milionów euro netto, o których pisano już wiele razy. O sprawie podatków pisze El Confidencial, który przypomina, że klub po przedłużeniu umowy straci możliwość korzystania z "Prawa Beckhama". Razem z zobowiązaniami na przykład wobec Wspólnoty Autonomicznej podatek od pensji gracza wyniósłby aż 52% zamiast obecnych 23%. Przy pensji 15 milionów euro Real Madryt rocznie wydawałby na zarobki Cristiano w sumie około 31 milionów euro. Podobno klub cały czas szuka wszystkich możliwych rozwiązań tego problemu - między innymi poprzez premie za trofea czy bramki.
Inną wiadomość w nocy podało radio COPE. Paco González poinformował, że Ronaldo nie rozmawiał z klubem o pieniądzach i to nie jest problem. Mimo wszystko działacze nie mają na razie zamiaru przedłużać kontraktu Portugalczyka, przynajmniej w tym sezonie. Królewscy będą chcieli jak najdłużej korzystać z "Prawa Beckhama". Przypomnijmy, że umowa Portugalczyka wygasa w 2015 roku. Cristiano związał się z Realem akurat na tyle lat, ile może w jego przypadku obowiązywać wspomniana norma.
600 tysięcy euro tygodniowo dla Cristiano?
Media ciągle o pieniądzach
REKLAMA
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się