- Dosyć dobrze kontrolowaliśmy grę Realu, ale w drugiej połowie zrobili zmiany. Weszli Özil, Di María i Higuaín. W poprzednim sezonie skończyło się pogromem, a teraz w pewnych fazach dominowaliśmy. Jednak to oni strzelili drugą bramkę i byliśmy poza meczem. Real na pewno jest dużo lepszy od nas, wygrała ekipa, która miała wygrać i najlepsze z tego wszystkiego jest to, że nie musimy już wracać na Bernabéu - powiedział po meczu trener Granady, Anquela.
- Dwie pierwsze bramki były tą samą historią, padły po naszych błędach. Po drugim trafieniu mecz się skończył, a tym bardziej po czerwonej kartce. Jednak ogólnie drużyna była skupiona i grała na dobrym poziomie.
- Strzeliliśmy na razie tylko jednego gola, więc wolałbym, żebyśmy się szybko poprawili. Myślę, że nie jesteśmy zsynchronizowani i dopóki nie uzyskamy tej synchronizacji to zdobycie gola będzie nas wiele kosztować. Dzisiaj się nie udało, ale ogólnie byliśmy dobrze ustawieni.
- Real to inna liga? To ta sama liga, co Granada, bo musimy starać się o punkty wszędzie, ale dzisiaj było bardzo trudny. Jestem zadowolony z tego, jak się zaprezentowaliśmy i jak atakowaliśmy rywala, ale czegoś nam zabrakło.
- Będziemy się męczyć w czasie tej przerwy na kadry, bo mamy tylko punkt. Chciałbym grać kolejny mecz już jutro, bo musimy zdobywać punkty. Jednak kiedy wyszedł terminarz, to nie liczyliśmy na wiele do tej kolejki, więc pozostaniemy spokojni.
Anquela: Druga bramka skończyła mecz
Opinie szkoleniowca rywali
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się