Barcelona przegrała Superpuchar po pierwszej od czterech lat porażce na Bernabéu. Jednak zawodnicy Blaugrany nie przejęli się porażką i traktują ją dosłownie jak przypadek. Dla nich nie ma żadnego problemu.
- W drugiej połowie daliśmy lekcję futbolu. Tworzyliśmy więcej okazji, mieliśmy więcej szans i graliśmy lepiej. Mieliśmy 20 złych minut, za które drogo zapłaciliśmy i które wystarczyły Realowi, ale to my byliśmy lepsi. Nie chcę przez to powiedzieć, że wynik był niesprawiedliwy. Real to sprawiedliwy zwycięzca, czasami dzieją się takie rzeczy - powiedział w strefie mieszanej Gerard Piqué.
- Zasłużyliśmy na wygraną ze względu na grę, okazje i dominację. Zasłużyliśmy na więcej, ale nie mieliśmy szczęścia przy naszych sytuacjach - dodał Pedro, który opowiedział także o sytuacji sam na sam z Casillasem. - Iker zareagował tak szybko, jak zawsze.
- Mieliśmy złe 20 minut i to drogo nas kosztowało. Szkoda, ale sądzę, że pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony - stwierdził Jordi Alba. W takim samym tonie wypowiedział się także trener Vilanova, który "czuł się dumny z drużyny". - Real nie grał lepiej od nas, ale mają świetnych zawodników, którzy w kontrach robią ci wielką krzywdę - stwierdził Hiszpan. Warto dodać, że na konferencji szkoleniowiec Blaugrany powiedział także, że "piłka nie chodziła, murawa była dosyć sucha".
- Były dwie połowy. W pierwszej oni wyszli na nas bardzo mocno. Znamy Real, to świetna drużyna, zagrali doskonałe 30 minut, ale podobało mi się też reakcja Barcelony przy w grze z zawodnikiem mniej. Stanęliśmy wtedy na wysokości zadania i mogliśmy zremisować, co dałoby nam trofeum. Oni stwarzali największe zagrożenie po kontrach i bezpośrednich piłkach. Ich styl to jednak także ich zasługa - powiedział z kolei na wczorajszej konferencji Puyol.
'Byliśmy lepsi'
W Barcelonie nie przejmują się porażką
REKLAMA
Komentarze (257)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się