- Druga połowa meczu, w której atakowaliśmy w dziesięciu do samego końca, to na pewno jeden z dni, w którym mogę czuć się najbardziej dumny odkąd jestem w Barcelonie - powiedział po meczu Tito Vilanova. - Chcę pogratulować Realowi. W pierwszych minutach mieli okazje, zepchnęli nas i strzelili dwie bramki.
- Alves nie czuł się na rozgrzewce komfortowo i zdecydowaliśmy, że nie jest w stanie zagrać. Do tego dochodziło ryzyko związane z możliwą kontuzją. Nie powiedziałbym, że wyszliśmy ze złym nastawieniem. Real wcale się po nas nie przechodził. Zabrali nam dwie piłki i zdobyli bramki. Strzelili je po podaniach za plecy i to nas zaskoczyło, chociaż już wcześniej Higuaín miał jedną okazję. Nie grali lepiej, ale Real był skuteczny i strzelił swoje gole. Musimy to poprawić.
- Wolę pozostać przy naszych pozytywach. Ważne wydaje mi się, że to rywale nie mieli okazji, kiedy Piqué grał jako napastnik. Nie przechodzili nawet połowy.
- Ten mecz nie naznaczy sezonu. To nie jest żaden cios psychologiczny. Po prostu dalej pracujemy. W niedzielę mamy Ligę.
- Zawsze wiemy, że Real umie strzelać gole, bo ma świetnych zawodników. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będą chcieli szybkiej bramki. Jednak zostanie w dziesięciu na Bernabéu to inna sprawa, tym bardziej, jeśli nie umiemy się bronić.
Vilanova: To jeden z dni, kiedy jestem dumny
Trener Barcelony po meczu
REKLAMA
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się