Historia lubi się powtarzać. Prawie zawsze gdy nadchodzi ważne spotkanie, na lewej stronie obrony Mourinho wystawia Fábio Coentrão. Były gracz Benfiki już jakiś czas temu wygrał rywalizację z Marcelo, jeśli chodzi o występy w kluczowych pojedynkach. Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie sytuacja nie ulegnie zmianie.
Fábio zadebiutował w zeszłym sezonie w podobnych okolicznościach, w jakich będzie miał okazję wykazać się jutro. Było to w spotkaniu z Barceloną, a stawką również był Superpuchar Hiszpanii. W pierwszym meczu rozgrywanym na Santiago Bernabéu Coentrão wszedł w 52. minucie zmieniając Di Maríę. W rewanżu Portugalczyk był na boisku już od pierwszej minuty, sadzając na ławce Marcelo. Sytuacja jednak powtarzała się w trakcie zeszłych rozgrywek niejednokrotnie. Fábio wskakiwał do składu najczęściej w starciach kluczowych dla rozwoju sezonu. Marcelo oglądał z ławki poczynania swojego rywala o miejsce w wyjściowej jedenastce również w wyjazdowym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi.
Obecnie okoliczności są jednak nieco inne. Marcelo trenuje z drużyną zaledwie od tygodnia, ponieważ reprezentował Brazylię na Igrzyskach Olimpijskich. Mou nie ma zamiaru wystawiać Brazylijczyka, ponieważ ten dopiero dochodzi do formy. Co prawda jutrzejsze starcie nie jest najważniejszym w sezonie, ale stawką wciąż jest trofeum. Wystawienie w pierwszym składzie Coentrão wydaje się więc być naturalnym wyborem.
Coentrão w pierwszym składzie
Kolejny ważny mecz Fábio od pierwszej minuty
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się