– Więcej myślę o tym, co zrobimy my, a nie o tym, co mogą zrobić oni. Ci, którzy dochodzą jeszcze do zdrowia, nie znaleźli się w kadrze. Guaita, na przykład, ciągle ma problem z poprzedniego sezonu, a my chcemy, aby nasi zawodnicy byli przygotowani na 60 meczów, dlatego jutro nie zaryzykujemy – powiedział w rozmowie z dziennikarzami trener Valencii, Mauricio Pellegrino.
– Wyobrażam sobie, że będzie to trudne spotkanie. Zarówno oni, jak i my dobrze zarządzamy drużynami, to będzie mecz z serii „cios za cios”, chcemy prowadzić grę. Jesteśmy zespołami, które mają w swoich szeregach wielu reprezentantów, musimy się przyzwyczaić do tych podróży, które bardzo męczą. Przed nami trudny mecz, ale reprezentujemy nasz styl gry i nasz herb.
– Nikt nie chciałby inaugurować sezonu w starciu z Valencią. Jutrzejsze trzy punkty są tak samo ważne jak te, które zamierzamy zdobyć za tydzień. To przywilej grać w takim meczu, z dobrym zespołem, który ma wiele jakości i któremu postaramy się stawić czoła. Musimy zagrać dobrze, mieć okazje na strzelenie goli i później szanse, aby je wykorzystać. Nie boimy się.
– Valdez przychodzi w rytmie meczowym i to jest dla nas plus. Co do Pablo, chcę, żeby został. Jest dla nas ważny.
– Mourinho? Podoba mi się, jak dostosował się do różnych lig. Byliśmy kolegami z pracy, miałem szansę zobaczyć jego treningi w Chelsea, ale na poziomie osobistym nie mam z nim żadnych stosunków.
– Jeśli chodzi o sędziego, nie myślimy o nim. I mam nadzieję, że nie będziemy musieli o nim mówić.
Pellegrino: Chcemy prowadzić grę
Odważne słowa opiekuna Valencii
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się