Real Madryt nie zamierza oddawać Kaki w prezencie. 8 sierpnia Królewscy spotkają się z Milanem, a działacze dostaną szansę na otwarte negocjacje. Włosi próbują jednak uzyskać jedynie wypożyczenie i być może nawet dzielenie się pensją gracza. "Jeśli go chcecie, udowodnijcie to", miał przekazać Florentino Gallianiemu po usłyszeniu ostatniej propozycji. Milan chce dostać Brazylijczyka za półdarmo, ale w Madrycie nikt nie myśli o innej opcji niż transfer definitywny za uczciwą cenę. Swoje ma też zrobić sam atakujący. Chodzi oczywiście o obniżkę finansowych oczekiwań. Podobno włoski klub zgodziłby się na 7 milionów euro rocznie, ale tylko jeśli przy wsparciu Realu Madryt. Berlusconi może zaoferować samodzielnie najwyżej 5 milionów. Jeśli chodzi o Mourinho, to nie wywiera on żadnego nacisku na Kakę, ponieważ wie, że Florentino na razie nie może porozumieć się z Milanem. Prezes też uważa, że w ostateczności lepiej zostawić piłkarza w drużynie i jeszcze coś z niego wyciągnąć niż zgadzać się na śmieszne propozycje "przyjaciół" z Mediolanu. W grę wchodzi tylko transfer i odzyskanie pewnej części pieniędzy zapłaconych za Brazylijczyka.
Real nie wypożyczy Kaki
Milan ostro walczy o swoje
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się