Wczoraj po sparingu Tottenhamu trener Villas-Boas ponownie zabrał głos w sprawie Luki Modricia. - Interesowały się nim trzy kluby, ale dla Tottenhamu ważna jest też obrona jego interesów. Sytuacja Modricia pozostanie taka sama dopóki nie napłynie odpowiednia i sprawiedliwa oferta - powiedział Portugalczyk. - Po prostu nasz prezes nie dostał propozycji, której oczekuje klub. Kiedy tak się stanie, nie będzie problemów z jego odejściem.
Dzisiaj zawodnik zaczyna treningi z drużyną i jest zdecydowany powiedzieć działaczom otwarcie, że chce odejść do Madrytu i dokona tego za wszelką cenę. Jednak prezes Daniel Levy nie ustąpi i będzie twardo negocjował o swoje. Chorwat chce, żeby wszystko było załatwione do soboty, kiedy Tottenham wyruszy do Stanów Zjednoczonych. Jednak będzie o to naprawdę bardzo trudno, ponieważ teraz Anglicy oczekują za swoją gwiazdę około 44 milionów euro. Na tym etapie okienka nie opuszczą swoich oczekiwań. Chelsea rok temu oferowała za pomocnika 50 milionów i obeszła się smakiem. Wydaje się, że na razie oba kluby będą czekać. Tym bardziej, że w Madrycie uważają, że Modrić nie jest wart więcej niż Benzema czy Xabi Alonso i nikt nie myśli o płaceniu za Chorwata ponad 40 milionów euro.
Prezes Tottenhamu nie odpuszcza
Anglicy walczą o cenę za Modricia
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.