REKLAMA
REKLAMA

Florentino poleci do Ameryki

Prezes będzie przy drużynie
REKLAMA
REKLAMA

Bliżej drużyny niż kiedykolwiek. Florentino chce chodzić po murawie, rozmawiać z zawodnikami, debatować z trenerem. Marca informuje, że prezes uda się z zespołem na obóz do Stanów Zjednoczonych, ponieważ chce na trochę zmienić otoczenie. Jednak niech ten scenariusz nikogo nie zmyli. Florentino nie będzie miał wiele czasu na spacery, zwiedzanie i podziwianie widoków. Jego podróż do Los Angeles nie będzie miała tylko celu turystycznego. Sternik Realu Madryt chce wykorzystać bliskość drużyny i zamknąć kilka sportowych spraw. Dlatego będzie mu też towarzyszyć José Ángel Sánchez, który razem z Mourinho i prezesem będzie na miejscu kontrolować transfery.

Dziennik dodaje, że jedną z głównych "sportowych spraw" jest przedłużenie umów Arbeloi i Albiola, którzy mają kontrakty do 2014 roku i mają związać się z Królewskimi do 2016 roku. Agent obu graczy, Quilón, dogadał się już w większości aspektów, ale sprawa ciągle nie jest zamknięta ostatecznie. Innym tematem jest przyszłość Granero. Hiszpan ma świetne oferty z Hiszpanii i Anglii. Jego umowa wygasa za rok i trzeba ją przedłużyć, jeśli pomocnik ma zostać w Realu. Mourinho w niego wierzy, ale z drugiej strony przyjście Modricia oznaczałoby dla Granero kolejne kłopoty.

Poza tym Florentino wykorzystałby podróż do spotkań z Mourinho i osobistego nadzorowania przygotowań. Obaj panowie na bieżąco mogliby analizować postępy i decydować o ewentualnych wzmocnieniach. Do tego wszystkiego dochodzi to, że prezes Królewskich nie zapomniałby o spotkaniach ze sponsorami klubu. Dotychczas Florentino reprezentował klub tylko w Azji, a Mou i piłkarze pozostawali w Ameryce sami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA