REKLAMA
REKLAMA

Rudy: Wróciłem po trofea

Wywiad z koszykarzem Realu Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Witaj ponownie, Rudy. Po upływie kilku miesięcy wracasz do Madrytu.
Zgadza się. Wracam, aby spędzić tu trzy lata zapisane w kontrakcie i jestem bardzo szczęśliwy z możliwości ponownej gry w tym klubie.

Co skłoniło cię do podjęcia decyzji?
Było wiele plotek na ten temat, a ja miałem sporo ofert, jednak to, czego chciałem najbardziej, to być w Realu Madryt. Cały sztab trenerski, dyrektorzy i prezes podjęli trud, aby mnie przekonać. Ja także chciałem tu być. To naleganie, docenianie mojej osoby, możliwość zostania ważnym zawodnikiem w tak wspaniałym klubie, zdobywanie trofeów, co Madryt czynił zawsze, pomogło mi podjąć tę decyzję.

W ubiegłym roku udanie współpracowałeś z kolegami z drużyny, sztabem trenerskim i kibicami.
Czułem się bardzo dobrze z tym, jak funkcjonował klub i system gry Pabla (Lasa). Z tego powodu zdecydowałem się wrócić i skoncentrować na lidze europejskiej.

Będziesz jednym z filarów drużyny.
W przeszłości rozwijałem się jako zawodnik i zawsze odczuwałem tę presję, ponieważ byłem liderem w drużynach, w których występowałem. Stanowi to dodatkową presję, lecz pozwala graczowi wzrastać. Najważniejszą rzeczą jest jednak posiadanie zawodników gotowych do pomocy, a ja takich mam. Atutem moich kolegów z zespołu jest to, że są zwycięzcami i posiadają doświadczenie w tych rozgrywkach. Znam tę ligę i rolę, którą będę pełnić w Realu Madryt. Zamierzam kontynuować pracę i rozwój, aby uczynić drużynę lepszą.

Jakie cele stawiasz sobie na najbliższy sezon?
Przybywam tu, aby wygrywać trofea, ponieważ tego chcę i dlatego wróciłem do Europy. Pomaga to zawodnikowi w rozwoju. Podczas tych trzech lat będą dobre, jak i gorsze momenty.

Euroliga, tytuł najważniejszy w Europie, jest jednym z wyzwań.
Jest najważniejszy, z całym szacunkiem dla Ligi Endesa. Euroliga wpłynęła na moją decyzję. To rozgrywki, w których każdy zawodnik pragnie grać. Mam to szczęście występowania w klubie z bogatą historią. W tym roku może nam się udać.

Dobrze wpasowujesz się w styl gry Pabla Lasa, ponieważ znasz go perfekcyjnie.
Podoba mi się praca Lasa. Ważne jest, aby zachować trzon drużyny, z małymi zmianami i tą samą filozofią. Słuszność potwierdziło zwycięstwo w Pucharze Króla i walka do samego końca w Lidze Endesa. W Eurolidze mieli mniej szczęścia, jednak to ulegnie poprawie. Jesteśmy zespołem młodym, ale dobrym.

Tak naprawdę jesteście ekipą młodą, ale doświadczoną.
Świadczy o tym fakt, że mamy w składzie czterech zawodników występujących w reprezentacji Hiszpanii, co mówi wiele. Real Madryt wykonuje pracę bardzo dobrze i zjednoczył graczy hiszpańskich z obcokrajowcami z większym doświadczeniem. To pomoże nam wygrać rozgrywki.

Złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich to kolejny cel.
Jako zawodnik zawsze studzę euforię i chcę poczekać na turniej. Wszystko układa się dobrze, będzie to rywalizacja trudna, z ekipami silnymi. Droga do finału jest długa, jednak mamy utalentowaną grupę.

Kibice są podekscytowani twoim powrotem. Teraz będziesz musiał odwdzięczyć się im na parkiecie.
Miesiące spędzone w Madrycie były spektakularne, ponieważ czułem wsparcie ludzi. To również wpłynęło na moją decyzję – klub tak wspaniale prezentuje się na szczycie Europy. Ludzie wypełniają Palacio, mecz za meczem, zarówno w dobrych, jak i trudnych momentach, co jest ważne. Cieszą się chwilą. Zaliczyliśmy postęp w pierwszych miesiącach, a ludzie przychodzili do Palacio i czerpali z tego radość. Jest to celem koszykarskiego Realu Madryt – powrót na ścieżkę zwycięstw i tytułów. Dlatego kibice wierzą w ten zespół.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA