REKLAMA
REKLAMA

Wojna na budżety: 512 do 497 milionów

Królewscy pozostają liderami
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt umie sobie radzić w czasach kryzysu. Królewscy zamkną sezon 2011/12 z rekordowymi przychodami na poziomie 512 milionów euro, co nie udało się nigdy żadnej innej organizacji sportowej. Zysk klubu Florentino Péreza przekroczy 32 miliony euro. Na sezon 2012/13 zaplanowano budżet na poziomie około 500 milionów euro. Barcelona rok kończy z wynikiem 497 milionów euro [zysk około 37 milionów euro dzięki zaoszczędzeniu na premiach za Ligę i Champions League], a na następny rok planuje przychody w wysokości 490 milionów.

Coraz lepsze rezultaty przychodów i zysków biorą się z tego, że Real jest zdolny generować coraz większe pieniądze z marketingu, praw audiowizualnych, a także wykorzystania stadionu nie tylko w czasie meczów. Królewscy pracują nad kolejnym aspektem w tej ostatniej sprawie - klub chce skończyć z pożyczaniem karnetów i ograniczyć możliwości do wejścia czterech osób na mecze w sezonie na dany abonament. Chodzi o to, że wielu socios przed najważniejszymi meczami mocno kombinuje. W Hiszpanii także popularne są oferty "1000 euro za długopis, a w prezencie bilet na Real - Barcelona". Działacze chcą znać wcześniej osoby, które będą korzystać z karnetu w sezonie i uniknąć takich aukcji.

Co więcej, Real Madryt notuje rekordowe wyniki bez największego sukcesu sportowego, czyli wygrania Ligi Mistrzów. Zwycięzca może liczyć nawet na 65 milionów euro i zwiększone przychody z marketingu, gdy półfinalista zadowala się tylko 35 milionami. Do tego dochodzi oczywiście możliwość gry o Superpuchar i Klubowe Mistrzostwo Świata, co pomaga podbijać rynek azjatycki przez późniejsze sparingi czy akcje reklamowe. Ostatecznie różnica między zarobkami za wygranie i za grę w półfinale Champions League kształtuje się nawet na poziomie 50 milionów euro. Real w budżetach na kolejne sezony ostrożnie zakłada jedynie awans do ćwierćfinałów, nigdy więcej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA