– Po pierwsze gratuluję Realowi Madryt. Pierwsza kwarta była wyrównana, do głosu dochodzili niemal wszyscy, gra była poprawna i inteligentna. W drugiej straciliśmy kontrolę nad zbiórkami w ofensywie i wszystko obróciło się na naszą niekorzyść. Rywale zawsze znajdywali swoją przewagę, a zbiórki w ataku bardzo im to ułatwiały. Oczekiwaliśmy reakcji po wizycie w szatni, jednak nie doczekaliśmy się jej, graliśmy bardzo nieudanie, a przy dwudziestu punktach różnicy byliśmy karykaturą drużyny, grając naprawdę źle. Przesądziło to o rezultacie meczu – stwierdził szkoleniowiec FC Barcelona Regal, Xavi Pascual.
– Dziś jest dzień, w którym nie wypowiem żadnego przymiotnika, mogącego pełnić rolę usprawiedliwienia. To było bardzo pewne zwycięstwo Realu Madryt, byli dużo lepsi i posiadali większe ambicje, aby wygrać.
– Oczywiście, że porażki bolą, szczególnie przeciwko Madrytowi, lecz równie dobrze mogliśmy przegrać jednym punktem i być w środę w tej samej sytuacji. Musimy zregenerować się, aby znów być sobą, pomimo ograniczeń fizycznych. Dziś nie byliśmy drużyną, która grała w Barcelonie. Musimy wywnioskować, dlaczego tak było i podjąć decyzje, aby móc rywalizować.
– Nadal jesteśmy dwa zwycięstwa od mistrzostwa, jednakże to oczywiste, iż podczas większości spotkań Real Madryt istniał, my natomiast nie.
– Bez wątpienia, było to najgorsze spotkanie, odkąd jestem trenerem.
Pascual: Najgorsze spotkanie w karierze
Wczorajsze spotkanie okiem trenera Barcelony
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się