Zbliżające się Mistrzostwa Europy przyniosą nowe rozdanie w europejskim futbolu. Hiszpanie, obrońcy tytułu oraz aktualni mistrzowie globu, najprawdopodobniej poniosą klęskę. Sromotną? Bez przesady, nie przegrają wszystkich spotkań. Ale wiele wskazuje na to, że piłkarze "La Roja" nie przejdą do historii. Nie wygrają dwa razy z rzędu europejskiego czempionatu. Czemu stawiam tak odważną tezę?
Większość piłkarskich kibiców i ekspertów na pytanie, która drużyna po finale Mistrzostw Europy będzie najbardziej uradowana, odpowiada zgodnie jednym chórem: "Hiszpania". Jej piłkarze należą to dla jednych murowani faworyci Euro. Dla innych po prostu faworyci. A moim zdaniem, w ostatnim czasie daleko im nawet do tej drugiej roli.
Nie chce skazywać ich z góry na porażkę. To wspaniali zawodnicy, zasłużeni dla rozwoju światowego futbolu. Polacy kochają ich czasem bardziej, aniżeli własnych zawodników. Jednak pragnę wyjaśnić, dlaczego ostatnie słowa hiszpańskiego bramkarza Ikera Casillasa brzmią nader szczerze: "Będzie trudniej, niż cztery lata temu" - więcej w "na temat"
Hiszpania NIE wygra Euro 2012. Herezja?
Felieton poświęcony reprezentacji La Roja
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.