Diwanya była pierwszoligową drużyną zanim rozpoczęła się wojna. Od tego czasu piłka straciła na znaczeniu.
- Władze nie zostawiały zbyt wiele miejsca na sport - powiedział Amid, piłkarz tej drużyny.
Od 19 marca piłka zmieniła się w wystrzały i krew. Dziś po dziewięciu miesiącach od rozpoczęcia wojny Irak ma ten sam wskaźnik piłkarzy. W Diwanyi brygada Plus Ultra stara rozpropagować na nowo najpopularniejszą dyscyplinę sportową na świecie. Właśnie tutaj kolejna szkoła piłkarska stawia swoje pierwsze kroki.
Jak dotąd dotarły jedynie koszulki oraz piłki.
- Nie ma tutaj niczego i wszystko trzeba zrobić od podstaw - powiedział komendant Atienza, nadzorujący ten projekt. Kolejne kontyngenty hiszpańskich żołnierzy przywiodły ze sobą pracowników fundacji Realu właśnie w celu pracy z dziećmi. W całym przedsięwzięciu weźmie udział na początku 60 dzieci. Zarówno Real, jak i hiszpańscy żołnierze pomogą im odnaleźć się w społeczeństwie zniszczonym przez wojnę. W tej chwili tam, gdzie wcześniej był piasek nakładana jest darń. Celem jest to, by szkoła zaczęła działać na początku nowego roku. "Piłka przeciw wojnie" - takie hasło przyświeca organizatorom całej akcji.
Real zakłada szkołę w Iraku
Kolejna szkółka Realu powstanie...w Iraku...
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się