Wydaje się, że po wygraniu mistrzostwa do meczu z Granadą podeszliście trochę rozluźnieni...
Mecz był dziwny i od razu wszystko skomplikowało się przez straconą bramkę. Do tego oni grali o życie. Jednak to, że wygraliśmy już tytuł, nie jest wymówką. Trzeba zawsze dawać z siebie wszystko, tym bardziej nosząc tę koszulkę i ten herb.
Los Cármenes zgotowało ci przy wejściu owację. Co czułeś?
Byłem bardzo szczęśliwy. Jestem dumny, że pochodzę z Grenady i chcę, żeby się utrzymali. Trochę zasmuciła mnie ta porażka, ponieważ pozostawiła Granadę w bardzo nerwowej i złożonej sytuacji. Mam jednak nadzieję, że wygrają z Rayo.
Do końca sezonu został jeden mecz, więc można już zapytać: jak czujesz się po pierwszym roku w tym Realu Madryt?
Jestem bardzo zadowolony z osiągnięć osobistych i drużynowych. Sadzę, że to był bardzo dobry rok. Wygraliśmy Ligę i osiągnęliśmy cele, które sobie założyliśmy.
Strzeliłeś 13 bramek w sezonie i dostawałeś wiele szans. Czego oczekujesz po następnym sezonie?
Tego samego, co po tym.
Jeśli dostawałbyś więcej minut, byłbyś szczęśliwszy?
Chcę dalej grać i strzelać bramki. Chcę też wygrywać tytuły w koszulce Realu, tyle.
Wygraliście Ligę, ale trochę mogło zaboleć was odpadnięcie z Ligi Mistrzów po karnych. Odważysz się obiecać kibicom, że zdobędziecie La Decimę?
Mam nadzieję, mam nadzieję, że tak będzie...
Callejón: To był bardzo dobry rok
Krótkie podsumowanie Hiszpana
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się