Przed zasłużonymi wakacjami piłkarze Realu Madryt muszą rozegrać jeszcze dwa mecze. Jeden z nich odbędzie się dziś na stadionie Granady, która potrzebuje punktu, aby zapewnić sobie utrzymanie w pierwszej lidze. Dla Królewskich jest to wydarzenie bez historii, chociaż ewentualne granie pod Cristiano, patrząc z piłkarskiego punktu widzenia, też może być interesujące. Tak, zarówno dla Realu, jak i Barcelony Liga nie ma już znaczenia, ale w tle od początku sezonu trwa rywalizacja Cristiano i Messiego. Tym pojedynkiem Hiszpania będzie żyła przez najbliższe kilka dni, ponieważ, patrząc obiektywnie, statuetka dla najlepszego strzelca w historii może zarówno uratować Złotą Piłkę Messiemu (jeśli wygra też Puchar Króla), jak i przypieczętować nagrodę dla Cristiano. Bo podzielam zdanie Mourinho, że w Bayernie czy Chelsea nie ma nikogo, kto podjąłby rękawicę.
Żeby nie było, że zapomniałem, z kim dziś gramy. Granadę założono 14 kwietnia 1931 roku jako Recreativo de Granada. Klub ma siedzibę w skromnym, ponad dwustutysięcznym miasteczku (nazwy można się domyślić). Aby wrócić do pierwszej ligi, w 2011 roku gracze z Andaluzji stoczyli naprawdę wiele bitew, eliminując w barażach kolejno Celtę i Elche. Największymi sukcesami zespołu z Nuevo Los Cármenes są dotarcie w 1959 roku do finału Copa del Generalísimo, odpowiedniku dzisiejszego Pucharu Króla, a także dwa szóste miejsca w pierwszej lidze, odpowiednio w 1972 i 1974 roku. Trochę tego mało, ale pieniędzy też przeważnie nie było za dużo… Co więcej, mało kto wie, że karierę w Granadzie rozpoczynał nasz Pirri, który później nastrzelał dla Realu ponad sto dwadzieścia goli w czterystu spotkaniach, albo że na koniec przygody z futbolem grał tam, też nasz, Pahińo. W obecnym sezonie Granada walczy o utrzymanie, ale wydaje się, że nawet jak nie zdobędzie żadnego punktu w dwóch ostatnich meczach osiągnie cel, ponieważ Saragossa, Rayo i Villarreal musiałby zgarnąć na finiszu całą pulę, co jest, patrząc na ich wyniki z całego sezonu, po prostu nierealne.
A co tam w Madrycie? Na pewno będą zmiany, o których mówił Karanka. Tak naprawdę z powodu, o którym pisałem w pierwszym akapicie, pewny występu może być jedynie Cristiano. Wydaje się, że szansę dostaną dziś nawet Adán, Varane czy Şahin. To zmiennicy doświadczą mistrzowskiego szpaleru.
O Pichichi dla Cristiano
Przed meczem z Granadą
REKLAMA
Komentarze (469)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się