„To ważne zwycięstwo, ale jeszcze nie wygraliśmy Ligi, brakuje nam sześciu punktów. Zamierzamy wygrać cztery mecze, aby być mistrzami ze 100 punktami na koncie”, powiedział na lotnisku Barajas jeden z piłkarzy Realu. To samo powtarzał w szatni Mourinho: „To ważny krok, ale jeszcze niczego nie wygraliśmy”. Po triumfie trener Królewskich mówił z uśmiechem na ustach, ale z jednoczesną powagą, ponieważ oprócz wygrania Ligi chce pobić rekord punktowy Barcelony, która w sezonie 2009/2010 zdobyła mistrzostwo z 99 oczkami. Na cztery mecze przed końcem Real ma 88 punktów. Co ciekawe, najlepszym wynikiem Królewskich i jednocześnie drugim w historii Ligi jest ten z sezonu Pellegriniego, gdy Real zdobył 96 punktów, a i tak przegrał rywalizację z Barceloną. Mało tego, rok temu Duma Katalonii zdobyła mistrzostwo właśnie z takim dorobkiem i gdy miała przed sobą ostatnie 4 spotkania, dysponowała 88 punktami. Różnica jest jednak widoczna w skuteczności obu drużyn. Licząc gole strzelone i stracone, Barça miała wówczas 70 trafień na plusie, podczas gdy Real Mourinho ma ich teraz 79. W pierwszym sezonie Mourinho w Madrycie drużyna zdobyła 92 punkty. Do pobicia rekordu Pellegriniego wystarczyło, aby wygrał i zremisował jeden mecz więcej, ale i tak nie dałoby to mistrzostwa. Teraz, widząc to, co prezentują jego podopieczni, wydaje się niemożliwe, aby trofeum wyleciało z ręki, szczególnie po ostatnim Klasyku.
100 punktów i mistrzostwo?
Real Mourinho nie zna granic
REKLAMA
Komentarze (102)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się