Mourinho i Guardiola mają ten sam problem: ich gwiazdy są ponad wszystkim. Zawsze chcą grać. Mają wyjątkowe geny. Nie doznają kontuzji i odmawiają podgrzewania ławki. Jednak przed meczem ze Sportingiem Real Madryt ma wielki dylemat: czy ryzykować złapanie przez Cristiano piątej kartki, która wykluczyłaby go ze spotkania na Camp Nou? Portugalczyk broni się, że od trzynastu kolejek nie był upominany i obiecuje, że kartki nie obejrzy też w sobotę. W starciu z Atlético nie wchodził w polemikę i skupiał się na grze w piłkę, a sędzia nie znalazł podstaw, żeby pokazać mu "żółtko".
Mimo wszystko Mourinho wolałby oszczędzić go w meczu ze Sportingiem i najwyżej wypuścić w razie potrzeby na drugą połowę. Cristiano utrzymuje, że chce zagrać normalnie. Walczy o rekordy i tytuł króla strzelców. W starciu z Messim nie może pozwolić sobie na stratę nawet jednej połowy, tym bardziej z rywalem, który wydaje się idealny do powiększenia dorobku bramkowego. Pewne jest jedno: kartkę złapał Xabi i na pewno zagra na Camp Nou. W sobotę drużynę poprowadzi Granero bądź Şahin. 4 kartki w cyklu ma jeszcze Coentrão, który ze Sportingiem usiądzie na ławce, jeśli problemy z plecami zwalczy Marcelo.
Czy Cristiano zagra ze Sportingiem?
Mourinho wolałby go oszczędzić
REKLAMA
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się