REKLAMA
REKLAMA

Nie będzie kompletu na Bernabéu

W kasach ciągle wiele biletów
REKLAMA
REKLAMA

Na Santiago Bernabéu nie będzie dzisiaj kompletu publiczności. Wczoraj o północy w kasach zostało jeszcze 10000 biletów, a przez cały dzień sprzedano ich zaledwie dwa tysiące. To wszystko mimo nagranego filmiku, w którym piłkarze zachęcają kibiców do wspierania drużyny. Wysokie ceny biletów w połączeniu z wynikiem 1:1 na wyjeździe i faktem, że CSKA nie jest wielkim zespołem, sprawiły że ani w kasach, ani w Internecie nie zaobserwowano wysokiego zainteresowania kupnem wejściówek.

Najtańsze bilety, na samej górze stadionu, kosztują 60 euro, a najdroższe (nie licząc tych dla VIP'ów) kosztują 220 euro. Ceny mimo kryzysu są wyższe niż w poprzednich latach. W zeszłym sezonie, aby obejrzeć mecz z Lyonem trzeba było zapłacić od 48 do 235 euro. Natomiast wejściówki na pojedynek z Lyonem za czasów Manuela Pellegriniego kosztowały od 50 do 200 euro.

Paradoksalnie dużo łatwiej było zobaczyć mecze Realu Madryt z większymi zespołami. Pierwsze spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów sezonu 2008/2009 z Liverpoolem można było obejrzeć na żywo już od 30 euro, czyli o połowę taniej niż teraz. Próba remontady podopiecznych Schustera z AS Roma była dostępna już od 25 euro. Najdroższe bilety kosztowały wówczas 150 euro. Identyczna sytuacja miała miejsce rok wcześniej przy okazji pojedynku z Bayernem Monachium. Dzisiaj bilety będą dostępne do kupienia przez telefon, stronę internetową i w kasach aż do początku spotkania.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA