REKLAMA
REKLAMA

Mourinho nie poleciał do Monachium

Portugalczyk zrezygnował z wyjazdu
REKLAMA
REKLAMA

"W poniedziałek znowu wyjadę z Madrytu", powiedział w sobotę Mourinho, odpowiadając na pytanie odnośnie wizyty w Londynie. Szkoleniowiec niewątpliwie miał rację, mówiąc, że nie musi się przed nikim tłumaczyć ze swojego prywatnego życia. Jednak zrozumiał też, że jako trener Realu Madryt nie ma życia prywatnego. Pracując w tym klubie, wszystko, co robi się prywatnie, jest z miejsca publiczne. W czasie lotu liniami Iberia do stolicy Anglii informacja o podróży przedostała się do mediów. Dziennikarze czekali i na Heathrow, i po powrocie na Barajas. Nawet piloci samolotów osobiście fatygowali się, żeby zobaczyć trenera Królewskich. Na poniedziałek Portugalczyk miał zaplanowaną wizytę w Monachium związaną z kontraktem dla Adidasa. Jednak Mou odwołał spotkanie z powodu burzy po wyjeździe do Anglii. Doradzono mu, żeby uniknął kolejnego medialnego spektaklu. Wizytę na Wyspach powiązano ze zwolnionym już Villasem-Boasem, niewątpliwie wyjazd do Monachium wielu połączyłoby ze słabą pozycją Heynckesa w Bayernie. Podróż została odłożona w czasie, żeby uniknąć szukania sensacji przez prasę niemiecką, angielską i hiszpańską. Mourinho poleci do Monachium w innym terminie, w absolutnej ciszy i sekrecie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA