Pep Guardiola wyraźnie upodobał sobie przypominanie na każdym kroku, że walka o mistrzostwo Hiszpanii jest już rozstrzygnięta. Nie inaczej było na dzisiejszej konferencji prasowej po zwycięskim meczu ze Sportingiem. "Jak już wczoraj mówiłem, to nie wina arbitrów, że nie jesteśmy liderami. Ale z drugiej strony tak duża strata to nie tylko i wyłącznie nasza wina", zaczął Katalończyk, który tym razem od razu został przyciśnięty do muru, aby doprecyzował swoje słowa.
- Chodzi mi o Real Madryt. Tak duża strata to nie tylko nasza wina, ale też wielka zasługa Realu Madryt, który jest w tym sezonie nie do zatrzymania. W sporcie zawsze musisz się mierzyć z różnymi sytuacjami. W poprzednich latach losy mistrzostwa rozstrzygały się na Bernabéu, gdzie wygrywaliśmy 6:2, 2:0 i rok temu zremisowaliśmy. Teraz wyzwanie jest jeszcze większe, gdyż naszym celem jest pozostać w grze jak najdłużej. Nie mam zbyt dużych nadziei, ale zróbmy wszystko, aby Real Madryt musiał to mistrzostwo wywalczyć dopiero na Camp Nou.
Guardiola: Real Madryt jest nie do zatrzymania
Lamentów Katalończyka ciąg dalszy
REKLAMA
Komentarze (117)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się