Poniższy tekst został napisany przez redaktora naczelnego Marki, Emilio Contrerasa.
Jak to możliwe, że Real Madryt znajduje się na tak wysokim poziomie skoro żaden z nowych nabytków nie gra w podstawowej jedenastce? Şahin na trybunach, Varane na ławce, Altıntop jako zapchajdziura, Coentrão tragiczny, tylko Callejón stał się przydatny. Tymczasem w Barcelonie nowi zawodnicy (Alexis, Cesc, Thiago) grają. Co się zmieniło?
Duża w tym zasługa Mourinho, że Real Madryt poprawił się w stosunku do poprzedniego roku bez udziału graczy pozyskanych tego lata. Było sporo wątpliwości po wydaniu trzydziestu milionów euro na takiego piłkarza jak Fábio Coentrão, ale wcześniej to samo miało miejsce z Pepe i Di Maríą i czas przyznał rację tym, którzy zapłacili za nich podobną cenę. Nie w tym przypadku. Coentrão nie dał Mourinho ani jednego powodu do tego, aby mieć miejsce w Realu Madryt.
Kontuzje Şahina nie pozwoliły nam zobaczyć w akcji alternatywy, jaką klub przygotował dla Xabiego Alonso. W pakiecie z Turkiem do Madrytu przybył także Altıntop, niekonsekwentny w przekroju całego sezonu i bez kwalifikacji na grę w Realu Madryt.
Tylko Varane i Callejón uratowali się przed pożarem. Francuski defensor, ze względu na swą młodość, pozostaje w planach Mourinho, który wierzy, że "będzie stoperem Realu Madryt przez następnych dziesięć lat". Canterano zaskarbił sobie serce madridismo przez swoje zaangażowanie i osiągi w formie jedenastu goli (cztery w lidze hiszpańskiej, cztery w Lidze Mistrzów i trzy w Pucharze Króla)... ale nie jest graczem pierwszego składu z kilkoma wyjątkami.
Kluczy do poprawy Realu Madryt w ciągu ostatniego roku nie trzeba szukać oczywiście w nowych transferach, ale w przesunięciu Sergio Ramosa na środek obrony, w wysokim poziomie gry Xabiego Alonso - wyjąwszy niektóre mecze na początku tego roku - i w eksplozji talentu Di Maríi i Benzemy.
Oraz, oczywiście, w niesamowitych wynikach osiąganych przez Cristiano Ronaldo, grającego bardziej dla drużyny i w mądrym kierowaniu Mourinho z ławki rezerwowych, z wyjątkiem dwóch meczów z Barceloną na Santiago Bernabéu.
Wartość Realu Madryt bez nowych piłkarzy
Tekst Emilio Contrerasa
REKLAMA
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się