Real Madryt może 21 kwietnia pojawić się na Camp Nou jako nowy mistrz Hiszpanii. Do takiego scenariusza potrzebne Królewskim jest zwiększenie przewagi z 10 do 16 punktów jeszcze przed rozegraniem meczu. As twierdzi, że jest to możliwe z kilku powodów. Podstawowym jest optymizm i chęć dalszej walki, które zapanowały w Madrycie, oraz pesymizm i rezygnacja, które pojawiły się w Barcelonie. Poza tym na korzyść Los Blancos przemawiają też statystyki. Jeśli w 22 meczach Real potrafił uzyskać nad Blaugraną 10 punktów przewagi, to bez problemu może w połowie drugiej rundy powiększyć dystans o kolejne 6 oczek. Co ciekawe, podopieczni Guardioli stracili dokładnie 6 punktów w 11 meczach poprzedzających ostatni Klasyk.
W szatni Realu Madryt wszyscy są świadomi tej szansy, ale trenerzy próbują tonować euforię. Mourinho po meczu z Levante publicznie stwierdził, że Real "jeszcze na pewno się potknie". Jednak oczywiście wszyscy już powoli marzą o trzecim szpalerze Barcelony dla Królewskich. Poprzednie miały miejsce na Camp Nou w sezonie 1987/88 i na Bernabéu w rozgrywkach 2007/08. Do tego Los Blancos przed bezpośrednim meczem rozegrają więcej meczów u siebie niż Barcelona - 6 wobec 5. Co więcej, Blaugrana będzie musiała się niedługo zmierzyć z Valencią czy Atleti, a wydaje się, że pierwszy trudniejszy sprawdzian przed meczem na Camp Nou czeka Królewskich dopiero w kwietniu w Pampelunie.
16 punktów do szpaleru
Szansa dla Królewskich
REKLAMA
Komentarze (146)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się