Mourinho chce dać jutro 30 minut Şahinowi, który ostatni raz w koszulce Realu wystąpił 53 dni temu w pucharowym spotkaniu z Ponferradiną. Trener uważa, że po długim presezonie przyszedł czas, aby 23-latek grał. Turek może być potrzebny w kluczowych momentach sezonu, kiedy będzie musiał odciążyć Xabiego. Piłkarz powinien zagrać w najbliższych spotkaniach z Levante i Racingiem. 29 stycznia Karanka stwierdził, że Şahin będzie jeszcze w tym sezonie bardzo potrzebny: „Pozostało wiele meczów w lidze i jeszcze się przyda”.
W ostatnim meczu z Getafe Turek zasiadł wśród rezerwowych, chociaż nie wszedł na boisko. A odejmując miniderbowe starcie, ostatnie cztery spotkania oglądał z trybun. Oba pucharowe z Barceloną i ligowe z Athletikiem i Saragossą. Odkąd uporał się z kontuzją, jego nieobecność była argumentowana decyzją Mourinho. Z dziewięciu meczów, które Real rozegrał w 2012 roku, Şahin był w kadrze jedynie na Granadę, Mallorcę i wspomnienia Getafe. Zadebiutował 6 listopada w pojedynku z Osasuną. Od tego czasu na boisku przebywał 364 minuty: 24 w lidze, 160 w Pucharze Króla i 180 w Lidze Mistrzów, kiedy Real miał już awans w kieszeni. Teraz ma nową szansę, której nie chce zmarnować.
Podczas zimowego okienka, wobec problemów piłkarza z formą fizyczną i brakiem gry, w Madrycie zastanawiali się nad wypożyczeniem. W stolicy chcieli, aby po zakończeniu sezonu wrócił do drużyny w dyspozycji, którą prezentował w Borussii. Ofert nie brakowało, ale nigdy nie doszło do porozumienia. Ostatecznie obie strony doszły do wniosku, że lepiej będzie, jak Şahin zostanie w drużynie i będzie kontynuował pracę z Mourinho.
Szansa dla Şahina?
Mourinho chce wpuścić piłkarza na 30 minut
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się