W sportowym życiu Cristiano Ronaldo nastąpił zwrot. Gwizdy Bernabéu zmusiły go do zmiany, przemyślenia swojego zachowania na boisku i względem kolegów. Portugalczyk musiał stworzyć swoją nową wersję z zawodnika-egoisty, który podnosił głowę tylko w poszukiwaniu bramki rywala. Jak pisze El Confidencial, kluczową osobą w tym procesie był Zidane. Francuz postanowił spróbować pomóc Ronaldo znowu cieszyć się z piłki, gry z kolegami i przede wszystkim zrozumieć gwizdy fanów. Tych samych, którzy kiedyś wygwizdywali Francuza...
Krytyka ze strony madridismo sprawiła, że zawodnik musiał przemyśleć pewne sprawy i poszukać pomocy z zewnątrz. Podobno po raz pierwszy wziął sobie do serca słowa działaczy. Zidane był pierwszym, który z nim rozmawiał i dawał do zrozumienia, co musi zrobić, żeby odzyskać uznanie kibiców, szatni i wrócić do jakiejkolwiek rywalizacji z Messim. Zizou zaprosił Cristiano na swoją "kanapę" i spróbował go zmienić. Francuz stwierdził, że na pewno atakujący musi się wyzbyć gestów niechęci, które tak nie podobały się trybunom. Zidane miał odbyć z Cristiano trzy rozmowy - po to Mourinho chce go w swoim zespole.
Swoje dodał również Di Stéfano, który stwierdził, że piłkarz "musi robić coś źle, jeśli na niego gwiżdżą". Honorowy prezes klubu był dużo ostrzejszy w swojej ocenie, co przykuło uwagę gwiazdy Realu Madryt. Słowa zbiegły się z porażką z Barceloną, czyli najgorszym momentem Cristiano w Realu Madryt, kiedy chciał być wtedy wręcz niewidzialny. O zmianę prosił również sam Florentino Pérez.
Swoją rolę odegrał także Mourinho. Cristiano nie po raz pierwszy radził się swojego rodaka i zwrócił się do niego i tym razem. Szkoleniowiec zaoferował mu ochronę przed dziennikarzami, w czym jest mistrzem, ale z drugiej strony wymógł zmianę nastawienia i większą solidarność w grze. Mou jasno pokazał swojemu graczowi, że musi być przykładem i błyszczeć w każdym aspekcie gry. Na odpowiedź nie trzeba było czekać. Ronaldo pracuje teraz na całym boisku i poprawił się nawet w ataku, prezentując się ze świetnej strony w ostatnim meczu na Camp Nou.
Rywalizacja z Messim doprowadzała Cristiano prawie do obsesji, szczególnie w chwilach, gdy Argentyńczyk świecił najmocniej lub Barcelona zgarniała kolejny tytuł. Zazwyczaj momenty kryzysu Portugalczyka w Realu zbiegały się z sukcesami Katalończyków. Teraz Zidane pomógł mu zrozumieć, jak może odzyskać miłość fanów i szacunek wszystkich ludzi futbolu. "Najpierw drużyna, potem sukcesy indywidualne", taką frazę wbił Francuz do głowy Cristiano. Coś, co Zizou praktykował przez całą swoją karierę...
Zidane pomógł Cristiano
Duża rola Francuza w przemianie
REKLAMA
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się